Autopromocja

Testamenty: rażący błąd ustawodawcy, zmarłego pomylił z żywym

Grzegorz Chmiel
Grzegorz Chmiel, Sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy – WoliDGP / Marek Matusiak
23 września 2013

Sąd powinien sprawdzać w postępowaniu spadkowym, czy ostatniej woli nie pozostawił także spadkobierca - taki absurdalny wniosek płynie  z dosłownego brzmienia art. 670 kodeksu postępowania cywilnego. O błędzie legislacyjnym i jego skutkach dla prawa spadkowego rozmawiamy z Grzegorzem Chmielem, Sędzią Sądu Rejonowego dla Warszawy – Woli.

Czy sąd rzeczywiście powinien sprawdzać w postępowaniu spadkowym, czy ostatniej woli nie pozostawił także spadkobierca? Taki absurdalny wniosek płynie bowiem z dosłownego brzmienia art. 670 kodeksu postępowania cywilnego. Mamy ewidentną omyłkę: chodziło o „spadkodawcę”, a w przepisie pojawia się niespodziewanie „spadkobierca”. Jakie praktyczne znaczenie ma ten błąd?

- To tylko przepis proceduralny, który stosuje się w każdym postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku. Błąd w jego treści nie powoduje jednak, że postępowania, w których go zastosowano, są obciążone jakąś wadą. Przepis ten stwierdza tylko, że sąd ma obowiązek z urzędu ustalić, kto jest spadkobiercą - a to obejmuje także sprawdzenie, czy spadkodawca pozostawił testament. To, że ustawodawca kazał też sprawdzać, czy testament pozostawił spadkobierca, traktuję raczej w kategoriach ciekawostki, wpadki ustawodawcy.

Jak to możliwe, że tylu prawników: legislatorów, sędziów, czy pełnomocników nie zauważyło błędu przez przeszło 5 lat, czyli od nowelizacji kodeksu z 2007 r. Co uśpiło ich czujność?

- Jeżeli zajrzymy do uzasadnienia projektu, to dowiemy się, że celem nowelizacji art. 670 k.p.c. było usunięcie z niego § 2, który nakazywał sądowi badanie, kto ze spadkobierców jest uprawniony do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Nie była to żadna istotna zmiana, przepis ten stał się w zasadzie niepotrzebny po tym, jak w 2001 r. Trybunał Konstytucyjny uznał przepisy dotyczące szczególnych zasad dziedziczenia gospodarstw rolnych za niezgodne z Konstytucją. Błąd zaś wziął się prawdopodobnie z tego, że autor projektu nowelizacji, zamiast napisać przepis stwierdzający po prostu, że uchyla się § 2, przepisał do projektu treść dotychczasowego § 1 jako nowe brzmienie całego przepisu. Niestety przy przepisywaniu pomylił się, bo w jednym miejscu zamiast "spadkodawcy" napisał "spadkobiercy", i ten błąd, niezauważony podczas prac legislacyjnych, znalazł się ostatecznie w ustawie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.