Autopromocja

Sprawa Marcina Dubienieckiego: adwokat może prowadzić spółkę za osobę, która była karana przez sąd

Tomasz Gaj, adwokat w Wiedniu, członek Wiedeńskiej Izby Adwokackiej
Tomasz Gaj, adwokat w Wiedniu, członek Wiedeńskiej Izby Adwokackiej Fot. Tomasz JodłowskiDGP
7 marca 2011

Tomasz Gaj - Pełnomocnik podejmujący się powierniczego prowadzenia spraw klienta nie może przyczyniać się do naruszenia przez niego prawa. Jeżeli to zrobi, sam może narazić się na zarzut popełnienia przestępstwa i następnie ponieść odpowiedzialność karną.

Ostatnio dużym zainteresowaniem mediów cieszy się sprawa adwokata Marcina Dubienieckiego i rzekomego powierniczego prowadzenia interesów na rzecz osoby, która była skazana prawomocnym wyrokiem karnym. Czy taką sprawę można oceniać tylko pod względem etycznym, czy także prawnym?

Tę sprawę należy oceniać nie tylko w kategoriach etyki zawodowej, lecz także w kategoriach karnoprawnych. Kodeks etyki adwokackiej wyraźnie wskazuje, że przy zawieraniu przez adwokata umowy w zakresie powiernictwa obowiązuje go najwyższa staranność w badaniu, czy umowa ta nie narusza zasad etyki adwokackiej i godności zawodu. Zatem adwokat musi dokładnie zbadać, czy powiernicze zarządzanie cudzymi udziałami w spółce kapitałowej może naruszać godność zawodu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.