Autopromocja

Trybunał: Prezydent nie jest notariuszem z długopisem. Ma mieć dość czasu na podpis

Andrzej Duda
<p>Otwartym pytaniem – na które odpowiedź poznamy zapewne dopiero po opublikowaniu pisemnego uzasadnienia trybunalskiego wyroku – pozostaje, czy w świetle najnowszego orzecznictwa konstytucyjnego prezydent będzie mógł wybierać ustawy, które chce podpisać, mimo dostrzeżenia, że zostawiono mu zbyt mało czasu do namysłu, czy też powinien jako strażnik konstytucji wszystkie takie akty prawne z uwagi na niezgodność z art. 2 w związku z art. 122 ust. 2 konstytucji kierować do trybunału.</p>PAP / Tytus Żmijewski
18 lipca 2019

Parlament nie może wyzbywać głowy państwa z konstytucyjnych prerogatyw i oczekiwać bezrefleksyjnego podpisywania przesyłanych na biurko aktów prawnych.

4270234-u9493e-graf-20b5-sedziowie-20-p.jpg

Głowa państwa to pełnoprawny uczestnik procesu legislacyjnego. Nie można sprowadzać go do roli notariusza podpisującego dokumenty – orzekł wczoraj Trybunał Konstytucyjny.

Chodziło o ustawę ułatwiającą dochodzenie wierzytelności, którą parlament przekazał Andrzejowi Dudzie 22 grudnia 2017 r., a która miała wejść w życie już 1 stycznia 2018 r. W ten sposób parlament bezprawnie ograniczył przysługujące prezydentowi 21 dni na podjęcie decyzji. DGP naliczył co najmniej 20 ustaw z lat 2010–2019, które analogicznie mogłyby zostać uznane za niezgodne z konstytucją. Tak było m.in. z ustawami o Karcie Dużej Rodziny i dowodach osobistych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.