Autopromocja

Elektroniczny dozór tylko dla 18 skazanych

Bransoletki miały rozwiązać problem przepełnionych więzień
Bransoletki miały rozwiązać problem przepełnionych więzieńDGP
11 grudnia 2009

System z bransoletkami dla więźniów przygotowywano 5 lat. Kosztował 225 mln zł

Uruchomiony z pompą 1 września system dozoru elektronicznego dla więźniów okazał się niezwykle kosztownym niewypałem. W ciągu trzech miesięcy do sądów wpłynęło ponad 300 wniosków o przeniesienie skazanego do aresztu domowego, ale bransoletki dostało jedynie 18 osób.

Elektroniczne bransoletki zakładane na kostkę u nogi więźnia miały raz na zawsze zlikwidować problem przeludnienia więzień. W tej chwili w przepełnionych celach przebywa ponad 3 tys. skazanych. Kolejne 30 tys. osób czeka, nieraz latami, na odbycie kary, bo brakuje dla nich miejsca. Remedium na kłopoty polskiego więziennictwa miały być specjalne bransoletki monitorujące osoby skazane za drobniejsze przestępstwa, takie jak unikanie płacenia alimentów czy jazdę po pijanemu rowerem. Na razie z nowego systemu skorzystało jednak zaledwie kilkunastu więźniów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.