Jeszcze nie umilkły komentarze po prezydenckim wecie w sprawie ustaw o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa. Jeszcze robotnicy nie zdążyli rozebrać sceny, która stanęła na placu Krasińskich na czas ulicznych protestów w obronie niezawisłości sądów, a sędziowie SN znów to zrobili.
A przecież wśród argumentów powtarzanych przez zwolenników zmian dość często (no, może nie tak często jak ten o komunistycznych złogach) przewijała się kwestia wychodzenia przez SN poza zakres swoich kompetencji. Słusznie przypominano, że uchwały SN służą interpretowaniu prawa, a nie wchodzeniu w buty ustawodawcy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.