Abrakadabra po polsku: Oto, jak korumpowano wyborców przez ostatnie 25 latPolska solidarna, patrząca w przyszłość, walcząca z układem, nowoczesna i pełna zgody. Ideał? Nie – połączenie haseł politycznych, którymi próbowano korumpować wyborców w ostatnich 25 latachMarcin Hadaj•14 sierpnia 2015
Woś: Europa - hegemon przez przypadekWiele już razy rozkładaliśmy w tym miejscu na czynniki pierwsze fenomen bogatego Zachodu. A konkretnie – dlaczego to właśnie akurat narody żyjące na tym małym skrawku ziemi przyrośniętym do wielkiego azjatyckiego kontynentu stały się najbardziej dominującą i rozwiniętą częścią świata?Rafał Woś•14 sierpnia 2015
Balcerzak: Książka to produktCo roku pojawia się kolejna odsłona tej samej opowieści. Ci sami bohaterowie, inne miejsca i okoliczności. Nie ma miejsca na artystyczne uniesienia. Jest korporacyjny plan. Z Maciejem Balcerzakiem rozmawia Rafał WośRafał Woś•14 sierpnia 2015
Mesjanizm czyli jak Polacy szukali ukrytego sensu w poniesionych klęskachGdy traci się z własnej winy imperium i przez 200 lat przegrywa wojny, skutecznym sposobem na przetrwanie jest znalezienie ukrytego sensu w poniesionych klęskach.Andrzej Krajewski•14 sierpnia 2015
Rigamonti: W sprawie późnego macierzyństwa prawo nie nadąża za szybkim rozwojem medycynyDomagam się poważnej, merytorycznej dyskusji na temat etyki lekarskiej, eksperymentów medycznych, psychologicznych i socjalnych i na temat dziur w ustawie dotyczącej in vitro. Miałam nadzieję, że taką dyskusję wywoła mój tekst o 60-letniej aktorce, która marzyła o tym, by być matką, i to marzenie zrealizowała – wystarczyło kilkanaście tysięcy złotych, komórka od dawczyni, plemnik od dawcy i lekarz, który nie ma problemów z tym, by za pieniądze spełniać marzenia.Magdalena Rigamonti•14 sierpnia 2015
Korpomarnotrawni wracają do Mordoru. Bezpieczeństwo finansowe zwyciężyłoRzucali korporacje, bo mieli dość wyniszczającej pracy lub marzyły im się własne biznesy. Teraz do nich wracają. – To miejsce, gdzie mogę pracować przy największym komforcie, z którego wcześniej nie zdawałam sobie sprawy – opowiada Agnieszka, pięć lat w korporacji, teraz od marca ponownie w międzynarodowej firmie. Ten komfort odkryła, kiedy przez kilka miesięcy najpierw była wolnym strzelcem, a potem zaczęła jej ciążyć nieprzewidywalność zleceń („Raz spiętrzenie, raz zero pracy”) i brak stałego miesięcznego dochodu.Dorota Kalinowska•14 sierpnia 2015
Bąk: Polskie morze? Na emeryturze, tak jak avensisZamiast pisać te słowa, miałem leżeć na którejś z nadbałtyckich plaż, sączyć chłodne piwko, zaznawać świętego spokoju i zajadać się smażoną flądrą. Ale okazało się, że to całkowicie bez sensu. Że jedynym efektem, jaki przyniesie realizacja tego planu, będzie ból głowy i portfela. Z kilku powodów.Łukasz Bąk•14 sierpnia 2015
Ile waży 20000 dolarów? Gotówka to towar jak każdy innyTo towar jak każdy inny: trzeba go spakować, przewieźć, przechować. Czasem to taka góra papieru, że nie mieści się w samolocieMarek Chądzyński•14 sierpnia 2015
Wróbel: Negocjowanie z korporacjami jest podobne do negocjowania z terrorystamiNegocjowanie z korporacjami jest podobne do negocjowania z terrorystami. Jak zapłacimy porywaczom, to uwolnią zakładników, ale dajemy im tym samym silniejszą motywację do porwania następnych. W tę pułapkę korporacje zapędziły kraje naszego regionu. Jak zapłacimy im, ile chcą, to zainwestują, ale dla kolejnych firm to sygnał, że też przy okazji zasiedlania nowych rynków należą im się bonusy pieniężne.Jan Wróbel•14 sierpnia 2015
Polski wkład w Izrael. Jak II RP angażowała się na Bliskim WschodzieWzajemna antypatia dwóch nacji przynosi czasami efekty brzemienne dla całego świata. Za jej sprawą II RP robiła, co tylko możliwe, by pomóc Żydom zdobyć własne państwo, i osiągnęła na tym polu spore sukcesyAndrzej Krajewski•02 sierpnia 2015
Duda "Prezydentem zmiany" - to tylko hasło. Rewolucyjne ruchy zablokuje konstytucja„Prezydent zmiany” – to hasło, dzięki któremu Andrzej Duda wygrał majowe wybory. Można jednak już dzisiaj iść o zakład, że radykalnie inaczej nie będzie, bo żyrandol wisi za nisko, by pozwalał na dużą swobodę ruchówMarcin Hadaj•02 sierpnia 2015
Microsoft. No, ale po co to komuMicrosoft stara się udowodnić, że wciąż liczy się w technologicznym wyścigu, choć przespał rewolucję mobilną. Jak to się dzieje, że najbogatsze firmy, które stać na zatrudnienie najzdolniejszych ludzi, przestają być innowacyjne?Jakub Kapiszewski•01 sierpnia 2015
Dr Rawicz do Rigamonti: Wielu lekarzy ból dzieci nie obchodzi [WYWIAD]Politykom i urzędnikom nie przeszkadza, że morfina, silny narkotyk, jest podawana dzieciom, a przeszkadza marihuana dawkowana w odpowiednich preparatach. Bólem i cierpieniem kompletnie się nie interesują. Zresztą wielu lekarzy ból dzieci też nie obchodzi. A ja uważam, że dziecka ma nie boleć. Ma nie cierpieć i koniec, nie ma co z tym dyskutować – mówi dr Marcin Rawicz, anestezjolog dziecięcy, z-ca dyrektora ds. lecznictwa w Warszawskim Szpitalu dla Dzieci.Magdalena Rigamonti•01 sierpnia 2015
Jak Jan Kulczyk budował swoje imperium: nie musiał zaczynać od zera, jak nikt potrafił robić interesy z państwemPowstawania takich imperiów biznesowych, jak to zbudowane przez Jana Kulczyka, nie należy się spodziewać. Bo nie ma już takich możliwości na linii biznes-państwo jak w pierwszych latach transformacji i przechodzenia z gospodarki centralnie planowanej do rynkowej. W pokoleniu Kulczyka było kilka postaci, które potrafiły to wykorzystać. Tylko jemu udało się zmienić to w trampolinę do rozwoju. Następne pokolenia skazane są na rozwój bez państwowego wspomagania.Łukasz Wilkowicz•01 sierpnia 2015
Nowa grupa zawodowa: Ukrainka z zamieszkaniem. W szarej strefieŁadne mieszkanie? Nie, to nieważne. Różnica jest tylko w pieniądzach. I czy kłótni jakichś nie będzie – mówi Larysa, jedna z setek, a może tysięcy Ukrainek, które po cichu, w szarej strefie, stają się nową grupą zawodową w Polsce. Tanimi, nielegalnymi opiekunkami osób starszych.Sylwia Czubkowska•31 lipca 2015
Czy kapitał ma narodowość? Chce być kosmopolitą, lecz krępują go politycyKapitał ma narodowość – oświadczają triumfalnie zwolennicy zamykania rynku i protekcjonistycznych regulacji. Przybierają one na sile zwłaszcza w czasach kryzysu, wtedy rodzą się, a właściwie powracają pomysły ochrony rodzimego rynku i pracowników przed „innymi”. Czy mają rację? I co naprawdę wynika z takiego twierdzenia?Sebastian Stodolak•31 lipca 2015