Korpomarnotrawni wracają do Mordoru. Bezpieczeństwo finansowe zwyciężyło

praca, korporacja, czas pracy
praca, korporacja, czas pracyShutterStock
14 sierpnia 2015

Rzucali korporacje, bo mieli dość wyniszczającej pracy lub marzyły im się własne biznesy. Teraz do nich wracają. – To miejsce, gdzie mogę pracować przy największym komforcie, z którego wcześniej nie zdawałam sobie sprawy – opowiada Agnieszka, pięć lat w korporacji, teraz od marca ponownie w międzynarodowej firmie. Ten komfort odkryła, kiedy przez kilka miesięcy najpierw była wolnym strzelcem, a potem zaczęła jej ciążyć nieprzewidywalność zleceń („Raz spiętrzenie, raz zero pracy”) i brak stałego miesięcznego dochodu.

Monika dzwoni do mnie kilka minut po tym, jak skończyłyśmy rozmowę. Jest zdenerwowana. Kilka miesięcy temu wróciła do pracy w korporacji – kolejnej, bo w pierwszej przepracowała sześć lat; w przerwie zatrudniła się w małej agencji reklamowej i zapisała na kurs pisania książek. Ale zachowuje się tak, jakby pracowała w służbach specjalnych – na wstępie po raz kolejny upewnia się, że nie będę nagrywać rozmowy i że zadbam o to, by ukryć jej tożsamość, by nikt po przeczytaniu tekstu jej nie rozpoznał. Potem decyduje, że chce pozostać anonimowa. – A może w ogóle nie będziemy podawały, jaki jest profil firmy – pyta. Zgadza się opowiedzieć o powrocie do koncernu, ale i przy tym stawia warunek: wcześniej wyślę jej wypowiedzi do autoryzacji. Jak tłumaczy, a mówi wtedy przyciszonym głosem, to dlatego, że podpisała zobowiązanie, że nie będzie działała na szkodę firmy – podobnie jak większość jej koleżanek i kolegów z międzynarodowych koncernów, którzy także nie chcą wystąpić pod nazwiskiem. Wielu w ogóle odmówi – będą tłumaczyć, że mają zbyt dużo do stracenia.

Z opowieści tych, którzy zgodzili się ze mną porozmawiać, wyłania się obraz 30–40-latków, byłych korporacyjnych białych kołnierzyków, którzy dziś wracają „na stare śmieci”. Gdy wchodzili do koncernów po raz pierwszy, chcieli po prostu zdobyć doświadczenie. Teraz, jak z przekonaniem deklarują, stają do wyścigu szczurów jedynie na chwilę i na własnych zasadach.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png