Kancelaria Premiera zatrudniła eksperta nawet bez licencjatu. I zapłaciła mu ponad 50 tys zł.
Kancelaria Premiera zatrudniła młodego specjalistę od intranetu i zapłaciła za jego usługi ponad 50 tys zł., pomimo, że ten nie ma nawet licencjatu - donosi "Rzeczpospolita". "Szukaliśmy doświadczonego praktyka, a nie człowieka, który ma wykształcenie, ale teoretyczne" - tłumaczą urzędnicy, którzy go zatrudnili.