Lubuskie już ma problem z uchodźcami. Zaczepiają mieszkańców, wojewoda wysyła dodatkowe patrole
- Do urzędu wojewódzkiego
wpłynęły sygnały z gmin, że już
zdarzały się pojedyncze incydenty z udziałem
ludzi, którzy przebywają teraz za granicą w
obozie dla uchodźców, w pobliżu Frankfurtu.
Chodzą grupami po 5–8 osób. Szczególnie
wieczorem są hałaśliwi i zaczepni w stosunku
do mieszkańców. W związku z tym
potraktowaliśmy sygnały może nie do końca
o poczuciu zagrożenia, ale o niepełnym poczuciu
bezpieczeństwa jako powód do narady - informuje Władysław Dajczak, wojewoda lubuski..