Co decyduje o wysokości zadośćuczynienia przyznawanego na podstawie art. 445 § 1 KC? W ostatnim czasie Sąd Najwyższy wydał interesujące postanowienie, które wskazuje, że ważny jest stopień cierpień, ich intensywność, czas trwania, czy nieodwracalność następstw. Sprawa dotyczyła pracy górnika w szkodliwych warunkach, który doznał obustronnego niedosłuchu.
Przepis art. 444 Kodeksu Cywilnego reguluje niezwykle istotne zagadnie tzw. szkody na osobie, a dalszy przepis, tj. art. 445 KC możliwość uzyskania zadośćuczynienia pieniężnego z tego tytułu.
- Art. 444 § 1. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. § 2. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. § 3. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.
- Art. 445 § 1. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. § 2. Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu. § 3. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.
Co decyduje o wysokości zadośćuczynienia przyznawanego na podstawie art. 445 § 1 KC? SN: stopień cierpień, ich intensywność, czas trwania, czy nieodwracalność następstw
W kontekście wyżej wskazanych przepisów warto wskazać na ważne orzeczenie Sądu Najwyższego, które bezpośrednio odnosi się do tego, co decyduje o wysokości zadośćuczynienia przyznawanego na podstawie art. 445 § 1 KC. Jak się okazało, na skutek analizy postanowienia SN z dnia 24 lutego 2026 r., I PSK 310/26 - niezwykle ważny jest stopień cierpień, ich intensywność, czas trwania, czy nieodwracalność następstw.
Tak więc, Sąd Najwyższy po raz kolejny jasno sprecyzował kryteria ustalania wysokości zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 445 § 1 Kodeksu Cywilnego. Podkreślono, że kluczowym elementem jest indywidualnie ustalany rozmiar cierpień poszkodowanego, a wysokość świadczeń przyznanych w innych, nawet podobnych sprawach, nie może stanowić samodzielnego kryterium miarkowania.
Ważne
Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, o rozmiarze należnego zadośćuczynienia decyduje przede wszystkim rozmiar doznanej krzywdy. Obejmuje to stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność, czas trwania oraz ewentualną nieodwracalność następstw. Ważne są także rokowania na przyszłość, utrata szans na normalne życie, poczucie bezradności czy nieprzydatności społecznej. Istotnym czynnikiem indywidualizującym krzywdę może być również wiek poszkodowanego.
Stan faktyczny sprawy: wieloletni pracownik przy produkcji maszyn dla górnictwa, doznał obustronnego niedosłuchu w wyniku pracy w warunkach nadmiernej ekspozycji na hałas. Jakie przyznać zadośćuczynienie?
Na tle niniejszej sprawy Pan T.S., wieloletni pracownik przy produkcji maszyn dla górnictwa, doznał obustronnego niedosłuchu w wyniku pracy w warunkach nadmiernej ekspozycji na hałas. Ustalono u niego 30% uszczerbku na zdrowiu i wypłacono jednorazowe odszkodowanie z ZUS w wysokości niemal 34 tys. zł. Następnie T.S. wystąpił przeciwko następcy prawnemu swojego byłego pracodawcy, żądając zadośćuczynienia, odszkodowania i skapitalizowanej renty. Powód wskazywał na pogarszające się skutki niedosłuchu, znacząco obniżające komfort życia.
Sąd Rejonowy w P. częściowo uwzględnił powództwo, zasądzając na rzecz T.S. 60 tys. zł zadośćuczynienia (zamiast żądanych 80 tys. zł), ponad 2,7 tys. zł odszkodowania oraz 100 zł miesięcznej renty. Sąd uznał odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 KC), pomimo szkoleń i środków ochrony indywidualnej. Podkreślono kompensacyjny charakter zadośćuczynienia i konieczność utrzymania go w rozsądnych granicach.
Sąd Okręgowy w P., rozpatrując apelację, częściowo oddalił powództwo w zakresie odszkodowania i renty. Uznał, że koszty aparatu słuchowego i leczenia laryngologicznego powinny być pokryte z odszkodowania ZUS, a przyszłe leczenie jest dostępne bezpłatnie w ramach NFZ. Apelacje obu stron dotyczące wysokości zadośćuczynienia zostały oddalone. Sąd Okręgowy uznał kwotę 60 tys. zł za adekwatną, biorąc pod uwagę wiek powoda w chwili stwierdzenia choroby, stopień i charakter ubytku słuchu oraz możliwość jego kompensacji aparatami.
T.S. wniósł skargę kasacyjną, argumentując, że zasądzona kwota 60 tys. zł jest rażąco zaniżona i niewspółmierna do doznanej szkody, zwłaszcza w kontekście aktualnej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Powoływał się również na wyższe zadośćuczynienia zasądzone w podobnych sprawach.
Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. W uzasadnieniu podtrzymał stanowisko, że wysokość zadośćuczynienia jest domeną sądów niższych instacji SN stwierdził, że kwestia wysokości została szczegółowo przeanalizowana przez Sąd Okręgowy, który uwzględnił wszystkie istotne okoliczności, w tym wiek powoda, stopień ubytku słuchu i możliwość jego rekompensacji, a także fakt wypłaty odszkodowania przez ZUS. Sąd Najwyższy zaznaczył również, że pozwanego nie można obarczać odpowiedzialnością za pogarszanie się słuchu wynikające z naturalnego starzenia się organizmu T.S., a jedynie za trwałe uszkodzenie związane z chorobą zawodową (30% uszczerbku).
Co do argumentu T.S. dotyczącego porównania z innymi sprawami, Sąd Najwyższy wyraźnie wskazał, że wysokość świadczeń przyznanych w innych postępowaniach, nawet w podobnych stanach faktycznych, nie może stanowić dodatkowego kryterium miarkowania zadośćuczynienia. Choć porównanie z innymi kwotami może służyć ocenie, czy przyznane zadośćuczynienie nie jest rażąco wygórowane lub zaniżone, musi to być zawsze spójne z zasadą indywidualizacji krzywdy. W przypadku T.S. SN nie znalazł podstaw do przyjęcia "rażącej" nieodpowiedniości zasądzonej kwoty.
Sąd Najwyższy przypomina, że zadośćuczynienie ma charakter przede wszystkim kompensacyjny
Sąd Najwyższy przypomina, że zadośćuczynienie ma charakter przede wszystkim kompensacyjny. Jego celem jest umożliwienie poszkodowanemu zatarcie lub co najmniej złagodzenie odczucia krzywdy oraz odzyskanie równowagi psychicznej poprzez odpowiednią sumę pieniężną. Wysokość ta powinna przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, jednak musi mieścić się w rozsądnych granicach i nie być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa.
Pojęcie „odpowiedniej sumy” z art. 445 § 1 KC
Sąd Najwyższy podkreślił, że pojęcie „odpowiedniej sumy” z art. 445 § 1 KC odsyła do szeregu niedookreślonych kryteriów o charakterze ocennym, zależnych od indywidualnych okoliczności sprawy. Oznacza to, że ustalanie wysokości zadośćuczynienia należy do sądów I i II instancji. Sąd Najwyższy może ingerować tylko wtedy, gdy dojdzie do rażącego przekroczenia granic uznania sędziowskiego przez sąd drugiej instancji.
Podsumowując, trzeba stwierdzić, że zadośćuczynienie przyznawane na podstawie art. 445 § 1 Kodeksu cywilnego ma charakter kompensacyjny, stanowi sposób naprawienia szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci doznanych cierpień fizycznych i psychicznych. O rozmiarze należnego zadośćuczynienia pieniężnego powinien decydować w zasadzie rozmiar doznanej krzywdy: stopień cierpień fizycznych i psychicznych (ich intensywność, czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku i inne podobne okoliczności). Niewymierny w pełni charakter tych okoliczności sprawia, że sąd przy ustalaniu rozmiaru krzywdy i tym samym sumy zadośćuczynienia ma pewną swobodę. Ustalenie rozmiaru krzywdy i wysokości zadośćuczynienia, jakkolwiek pozostawione uznaniu sądu, nie może być jednak oczywiście dowolne. Decyzja sądu w tym względzie powinna opierać się na całokształcie okoliczności sprawy i odpowiadać funkcji zadośćuczynienia oraz standardowi sprawiedliwości nakazującemu, aby podobne przypadki rozstrzygać w miarę możliwości podobnie.
Źródło: Postanowienie SN z 24.2.2026 r., I PSK 310/26.
Podstawa prawna
Kodeks cywilny z dnia 23 kwietnia 1964 r. (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1071)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu