Przepisy wskazujące, że sędziowie pokoju „sprawują wymiar sprawiedliwości” i są niezawiśli, brzmią wzniośle, tyle że nie znajdują pokrycia w dalszych normach projektowanego aktu. Autorem felietonu jest Kamil Stępniak, doktor nauk prawnych, konstytucjonalista.
Kariera prezydenckiego projektu ustawy o sądach pokoju, który jest wynikiem politycznego dealu rządzących z Pawłem Kukizem, nabiera rozpędu. Choć wydaje się, że jest to raczej gra na czas – bardziej w celu utrzymania koalicjanta niż z chęci wprowadzenia faktycznych reform. Może zatem toczyć się bez końca. A same sądy pokoju budzą kontrowersje z punktu widzenia zgodności z konstytucją. Główny orędownik ich wprowadzenia może przytaczać słowa własnej piosenki „Bo tutaj jest tak, jak jest” – „Wierzę w to, że zmieni się/ wierzę w to, że ty i ja. Obudzimy nowy dzień”. Tylko czy ten nowy dzień z inicjatywy prezydenta i Pawła Kukiza będzie dobry dla polskiego sądownictwa?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)