V.I., chłopiec z lekką niepełnosprawnością intelektualną, po śmierci matki w 2005 r. i uwięzieniu, a następnie śmierci ojca w 2009 r., był pod opieką ciotki. Pod koniec 2012 r. jego opiekunem i przedstawicielem prawnym został burmistrz mołdawskiej miejscowości Ciutești. Pod koniec maja 2014 r. administracja szkoły zwróciła się do burmistrza z prośbą o znalezienie dla V.I. miejsca na czas przerwy letniej. Kilka dni później, rzekomo bez uprzedniego spotkania z V.I., lekarz skierował go na leczenie do szpitala psychiatrycznego. Lokalny komitet ds. dzieci zalecił leczenie w specjalistycznej klinice, a następnie umieszczenie go w lokalnej placówce opiekuńczej.
Wbrew swojej woli chłopak został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym. Planowany trzytygodniowy pobyt przedłużono o cztery miesiące. Nikt nie odwiedzał V.I. ani nie próbował go odebrać. W tym czasie chłopak był leczony neuroleptykami i w konsekwencji rozwinął się u niego złośliwy zespół neuroleptyczny.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)