Dziennik Gazeta Prawana logo

Co ze skargą do TK byłej wiceminister sprawiedliwości? Sejm zajął stanowisko

Sejm
Sejm uważa, że postępowanie przed TK wszczęte przez byłą wiceminister sprawiedliwości powinno zostać umorzoneShutterstock
12 lutego, 17:00

Złożona przez Annę Dalkowską, byłą wiceminister sprawiedliwości, skarga do Trybunału Konstytucyjnego to tak naprawdę polemika z orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, na mocy którego została odsunięta od orzekania. Do takich wniosków doszła sejmowa komisja ustawodawcza.

Chybione zarzuty byłej wiceminister sprawiedliwości

Chodzi o sprawę, w której Trybunał Konstytucyjny wyznaczył datę pierwszej rozprawy na 19 lutego br. Została ona zainicjowana przez Annę Dalkowską, która pełniła funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, w czasach gdy na jego czele stał Zbigniew Ziobro. W 2022 r. Dalkowska została wybrana głosami posłów PiS do uznawanej za niekonstytucyjną Krajowej Rady Sądownictwa. Jest ona również sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego, do którego trafiła prosto z sądu rejonowego i na wniosek kwestionowanej Krajowej Rady Sądownictwa. Na okoliczności te – i nie tylko te – zwrócił uwagę NSA w swoim postanowieniu z 7 października 2024 r. (sygn. akt III FSK 605/24), którym odsunął Dalkowską od orzekania w jednej ze spraw. I to właśnie to postanowienie NSA skłoniło Annę Dalkowską do złożenia skargi do TK.

Była wiceminister kwestionuje w niej przepisy prawa o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1267; dalej: u.s.a.), które – jej zdaniem – dopuszczają rozpoznanie wniosku o zbadanie wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego przez sąd, który sam tych wymogów nie spełnia. Dalkowska ma tutaj na myśli składy orzekające, w których znaleźli się sędziowie powołani na mocy wniosków składanych przez KRS ukształtowaną zgodnie z przepisami obowiązującymi przed 2017 r., a także tacy, którzy kwestionują to, w jaki sposób obecnie kształtowany jest skład KRS. Była wiceminister sprawiedliwości uważa również, że prawa do przeprowadzania tzw. testów niezawisłości nie powinni mieć sędziowie, którzy weszli w skład komisji kodyfikacyjnych powołanych przez Radę Ministrów. Twierdzi bowiem, że są oni bezpośrednio podlegli premierowi i ministrowi sprawiedliwości.

Sejm chce umorzenia

Stanowisko w toczącej się przed TK sprawie zajął Sejm, a konkretnie jego komisja ustawodawcza, która podjęła uchwałę, w której zawarła wniosek o umorzenie postępowania. A za taką decyzją – zdaniem sejmowych legislatorów – stoją trzy argumenty.

- Po pierwsze, skarga w części kwestionuje przepisy, które nie były podstawą ostatecznego orzeczenia. Po drugie, skarga dotyczy stosowania prawa. Po trzecie, skarga w dużej części nie została uzasadniona – wyliczał Michał Ziółkowski, ekspert z biura ekspertyz i oceny skutków regulacji Sejmu. Kolejnym problemem jest to, że sformułowany w skardze zarzut niekonstytucyjności uzasadniony został naruszeniem zasady określoności prawa. Tymczasem ta, jak tłumaczył Ziółkowski, „nie wyraża konstytucyjnych praw i wolności jednostki, nie może być samoistnym wzorcem kontroli.”

- Ponadto skarżąca w swojej skardze w istocie kwestionuje konstytucyjność ostatecznego orzeczenia w jej sprawie – podkreślał sejmowy legislator, stwierdzając, że nie temu służy postępowanie skargowe przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Na marginesie zauważono również, że Anna Dalkowska zakwestionowała de facto nie same przepisy, a ich wykładnię, jaką zastosował NSA, rozpatrując jej sprawę.

- Owszem, wykładnia może być niekiedy przedmiotem kontroli Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli jest utrwalona, potwierdzona i ustabilizowana, jednak skarżąca tego w żaden sposób nie wykazuje. Stąd wniosek o umorzenie postępowania – skwitował Ziółkowski.

Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.