Uniknięcie odpowiedzialności to nie to samo, co uniewinnienie [OPINIA]

prawo temida
<p>Prawo</p>Shutterstock
6 czerwca 2022

Wydany nieco ponad tydzień temu wyrok w sprawie Ewy Siedleckiej, dziennikarki „Polityki”, wywoływać może stan dysonansu poznawczego. Ostatecznie dziennikarka nie została pociągnięta do odpowiedzialności karnej za zniesławienie i zniewagę w związku z publikacjami dotyczącymi tzw. afery hejterskiej.

To wiadomość dobra. Zarazem nie została uniewinniona od sformułowanych przeciwko niej przez dwóch, uznających się za pokrzywdzonych sędziów, zarzutów, lecz uniknęła odpowiedzialności karnej ze względu na umorzenie postępowania z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości. To wiadomość bez wątpienia zła.

Pozostało 94% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.