Wydany nieco ponad tydzień temu wyrok w sprawie Ewy Siedleckiej, dziennikarki „Polityki”, wywoływać może stan dysonansu poznawczego. Ostatecznie dziennikarka nie została pociągnięta do odpowiedzialności karnej za zniesławienie i zniewagę w związku z publikacjami dotyczącymi tzw. afery hejterskiej.
To wiadomość dobra. Zarazem nie została uniewinniona od sformułowanych przeciwko niej przez dwóch, uznających się za pokrzywdzonych sędziów, zarzutów, lecz uniknęła odpowiedzialności karnej ze względu na umorzenie postępowania z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości. To wiadomość bez wątpienia zła.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.