SN odrzuca wnioski o test niezawisłości sędziów. Powodem wyrok Trybunału Konstytucyjnego

zus nie podważy podstawy wymiaru składek pierwszy miesiąc działalności sąd najwyższy wyrok
SN odrzuca wnioski o test niezawisłości sędziówshutterstock
dzisiaj, 19:28

Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego w środę nie uwzględniła dwóch wniosków obrony dotyczących przeprowadzenia „testów niezależności sędziego” w postępowaniach dyscyplinarnych. Jak uzasadniono, decyzje te były konsekwencją lutowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który uznał tego typu testy za niezgodne z konstytucją.

Oba wnioski obrońców dotyczyły badania kwestii spełniania przez sędziego wymogów niezawisłości i bezstronności z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania po powołaniu, czyli przepisów ustanawiających mechanizm tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego.

Test niezawisłości sędziego w centrum wniosków obrony

We wnioskach obrońcy obwinionych w dwóch sprawach dyscyplinarnych sędziego i prokuratora zwrócili się o przeprowadzenie takiego testu wobec jednego z sędziów Izby Odpowiedzialności Zawodowej, powołanego do SN po 2017 r. Tomasza Demendeckiego. Sędzia Demendecki był wyznaczony do składów w obu stych sprawach dyscyplinarnych.

W środę oba wnioski odrzucił sędzia Mariusz Załucki, również powołany po 2017 r. W uzasadnieniach postanowień o odrzuceniu, zamieszczonych w środę na stronie SN, powołał się na wyrok TK.

Decyzja Sądu Najwyższego i powołanie na wyrok TK

„W uzasadnieniu stanowiska Sąd Najwyższy wskazał, iż niedopuszczalność wniosku jest konsekwencją tego, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 25 lutego 2026 r. uznał za niezgodne z konstytucją przepisy wprowadzające tzw. test niezawisłości i bezstronności sędziego, rozumiany jako odrębne, incydentalne postępowanie służące badaniu statusu sędziego” - czytamy w komunikacie SN, informującym o tych rozstrzygnięciach.

TK w lutym br. orzekł w sprawie skargi konstytucyjnej sędzi NSA, członkini KRS, a w czasach PiS do 2021 r. wiceminister sprawiedliwości Anny Dalkowskiej.

Skutki orzeczenia TK i stanowisko Sądu Najwyższego

Wcześniej NSA oddalił zażalenie Dalkowskiej na decyzję o jej wyłączeniu od rozpoznania jednej ze spraw przed tym sądem. W postanowieniu o wyłączeniu Dalkowskiej NSA ocenił m.in., że jej zawodowy awans cechował się „niewątpliwie nadzwyczajną sytuacją, kiedy to sędzia sądu rejonowego z pominięciem szczebli kariery sędziowskiej zostaje od razu sędzią NSA, nie mając żadnego doświadczenia w orzekaniu w sprawach sądowo-administracyjnych, ani też żadnego doświadczenia w orzekaniu w sądzie odwoławczym”.

Sędzia Dalkowska wniosła w skardze konstytucyjnej do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych, dotyczącego badania niezawisłości i bezstronności sędziego. Wskazywała m.in., że postanowienie ws. jej wyłączenia nastąpiło bez jej wysłuchania, a osoba wnioskująca o jej wyłączenie nie wykazała dowodami istnienia przesłanek do jej wyłączenia, wobec czego wniosek ten powinien był jej zdaniem zostać odrzucony.

TK orzekł o niekonstytucyjności przepisu. Sędzia TK Stanisław Piotrowicz uzasadniał, że przepis ten należy ocenić za „konstytucyjnie nieakceptowalny”, ponieważ umożliwia on zdaniem TK „abstrakcyjne kwestionowanie niezawisłości sędziego, wyłącznie na podstawie okoliczności towarzyszących jego powołaniu”. Nadto w ocenie TK wzajemne sprawdzanie przez sędziów niezawisłości swoich powołań w drodze sądowych postępowań jest „zaprzeczeniem zasady niezawisłości oraz poważnym naruszeniem kompetencji prezydenta”.

Jak przypomniano w środowym komunikacie SN co prawda tamto orzeczenie TK zapadło na kanwie przepisów ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, jednakże regulacje tamtej ustawy „są tożsame co do konstrukcji normatywnej z rozwiązaniami przewidzianymi w ustawie o Sądzie Najwyższym, znajdującymi zastosowanie w sprawach, w których orzekał SN”.

„Sąd nie może stosować norm ustawowych, które w istocie powielają rozwiązanie uznane za niekonstytucyjne, gdyż prowadziłoby to do obejścia skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego oraz naruszenia zasady nadrzędności Konstytucji. Tożsamość mechanizmu normatywnego uzasadnia przeniesienie skutków oceny konstytucyjnej także na przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym” - podkreślono w komunikacie SN.

W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK - Jarosław Wyrembak (który był w składzie orzekającym 25 lutego br.) i Justyn Piskorski - nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. (PAP)

mja/ par/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.