Fotografia portretowa korzysta z takiej samej ochrony, jaka przysługuje na podstawie prawa autorskiego każdemu innemu utworowi. Niemniej media mogą opublikować takie zdjęcie bez zgody autora, jeżeli powinno to pomóc policji w znalezieniu osoby zaginionej. Do takich wniosków doszedł Trybunał Sprawiedliwości, odpowiadając na pytanie wiedeńskiego sądu handlowego.
Eva-Maria Painer, zawodowo fotografująca dzieci, zrobiła kilka zdjęć porwanej później dziesięcioletniej dziewczynce. Po akcie kidnapingu austriacka policja wezwała opinię publiczną do pomocy w poszukiwaniach zaginionej, wykorzystując jeden z portretów Painer. Osiem lat później, po ucieczce uprowadzonej dziewczyny z rąk porywaczy, pięciu wydawców wykorzystało w poczytnych czasopismach zdjęcia autorstwa Painer bez jej zgody i bez wskazania jej jako autorki. Fotografka uznała, że publikacje naruszyły jej prawa autorskie. Zażądała wynagrodzenia i odszkodowania.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)