Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski nie zamierza stać bezczynnie i przyglądać się, jak rząd gromadzi dane o wynagrodzeniach medyków. Zapowiedział, że jeżeli prezydent Karol Nawrocki nie zawetuje przyjętej przez parlament ustawy, lekarze skierują sprawę do trybunałów europejskich.
Najpierw Sejm, potem Senat, a teraz wszystko w rękach prezydenta Karola Nawrockiego. Mowa o ustawie pozwalającej na zbieranie dokładnych informacji o wynagrodzeniach personelu medycznego, w tym lekarzy.
Informacje o zarobkach medyków mają być powiązane z numerem PESEL lub z numerem prawa wykonywania zawodu. Dzięki temu Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji będzie mogła analizować łączne dochody osób pracujących jednocześnie w kilku placówkach.
Lekarze nie są zachwyceni. Będzie apel do prezydenta o weto?
Rządowa ustawa trafi teraz w ręce prezydenta, który zdecyduje, czy ją podpisze. Lekarze mają nadzieję, że prezydent tego nie zrobi. Jak wyjaśnił w radiu RMF prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski, lekarze nie chcą, by w imię transparentności poświęcone były dane wrażliwe. - Chciałbym spotkać się z premierem Donaldem Tuskiem, bo liczę na wysłuchanie i dobrą rozmowę - mówił na antenie RMF Jankowski.
Prezes NIL wyjaśnił, że samorząd lekarski użyje wszelkich środków, by ustawę zablokować, bo w ich ocenie jest szkodliwa. Dodał, że medycy są skłonni współpracować przy zbieraniu dobrych danych, które będą bezpieczne.
- Jeżeli prezydent podpisze ustawę, pójdziemy do Trybunałów Europejskich i będziemy domagać się jej uchylenia - deklarował.
Dane będą gromadzone do walki politycznej?
Poważne wątpliwości medyków budzi zapis, który mówi o tym, że minister zdrowia może użyć zebranych danych dla innych celów określonych przez niego. W ocenie Jankowskiego to zbyt szerokie pojęcie i wbrew zapowiedziom rządzących, że dane będą służyły jedynie analizie, ich gromadzenie może być nadużywane. Jak wskazał prezes NIL może być to nawet element gry politycznej. Przywołał przy tym aferę z ujawnieniem danych lekarza przez byłego już ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.
Jankowski przypomniał o tym, że samorząd lekarski już od dawna wnosi o wprowadzenie limitu czasu pracy. Lekarze na kontraktach mieliby pracować maksymalnie 78 godzin w tygodniu. Jak wskazał, równa się to limitowi godzin lekarzy pracujących na etacie. Dodał jednak, że takie rozwiązanie musi być wprowadzane stopniowo, żeby uniknąć braków kadrowych w szpitalach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu