Trudne rozmowy bez tabu: jak liderzy reagują na depresję, alkohol a nawet brak higieny osobistej pracowników?

Gdy pracownik traci energię, unika kontaktu i wycofuje się z życia zespołu, lider często widzi problem, ale nie wie, jak zacząć rozmowę, by nie przekroczyć granicy między życiem prywatnym a obowiązkami zawodowymi. Tymczasem depresja, alkohol czy nawet zaniedbania w higienie osobistej prędzej czy później wpływają na pracę, atmosferę i wyniki firmy. Co robić i jak reagować?

Spadek energii, wybuchy złości czy zaniedbana higiena – szefowie często widzą te sygnały, ale wybierają milczenie z obawy przed przekroczeniem prywatnej granicy. Tymczasem „zamiatanie pod dywan” trudnych tematów nie chroni firmy, lecz niszczy zaufanie w zespole i generuje ogromne koszty. Gdzie kończy się biurowy takt, a zaczyna menedżerska odpowiedzialność?

Trudne rozmowy bez tabu: jak liderzy reagują na depresję, alkohol a nawet brak higieny osobistej pracowników?

W wielu polskich organizacjach wciąż dominuje przekonanie, że emocje i sprawy osobiste trzeba „zostawić za drzwiami”. Liderzy starają się trzymać niepisanych zasad: w pracy trzeba być silnym i działać na 100%. Ten schemat nie chroni jednak przed trudnościami—często je wręcz pogłębia.

Jakie kwestie wciąż należą do najbardziej niewygodnych w relacji przełożony–pracownik? Jedną z nich bywa higiena osobista. Nawet jeśli temat wydaje się „błahy” w porównaniu z innymi kryzysami, w praktyce dotyka godności pracownika i może zostać odebrany jako atak personalny. Dlatego wielu liderów odkłada rozmowę w czasie, licząc, że problem sam się „wyjaśni” albo zauważy go ktoś inny.

Równie trudna jest kwestia alkoholu, obciążona w Polsce kulturowo. Imprezy integracyjne, wyjścia po pracy i normalizacja picia jako element budowania relacji sprawiają, że lider długo nie ma pewności, czy widzi realny problem, czy po prostu styl życia pracownika. A ta niepewność opóźnia reakcję.

Największe wyzwanie stanowią też depresja i inne kryzysy psychiczne, które po pandemii zyskały więcej uwagi, ale nadal są wykrywane zbyt wolno. Co więcej, takie problemy często nie są od razu widoczne, więc bywa, że lider myli je z „lenistwem” albo złą wolą. Kolejna strefa tabu to rozregulowanie emocjonalne—widoczne w zachowaniu (drażliwość, wybuchy, nagłe wycofanie), ale trudne do zdiagnozowania, jeśli chodzi o przyczynę: czy to kwestia prywatna, charakteru, czy tego, co dzieje się w samym miejscu pracy.

Według z raportów WHO depresja i zaburzenia lękowe kosztują światową gospodarkę około 1 biliona dolarów rocznie, co przekłada się na około 12 miliardów utraconych dni pracy każdego roku

Gdy lider nie reaguje, konsekwencje nie kończą się na pracowniku. Według danych cytowanych z raportów WHO depresja i zaburzenia lękowe kosztują światową gospodarkę około 1 biliona dolarów rocznie, co przekłada się na około 12 miliardów utraconych dni pracy każdego roku. Jak wskazuje Matylda Stasiuk, milczenie lidera podważa zaufanie w zespole—pracownicy mogą dojść do wniosku, że manager problem ignoruje albo nie widzi go wcale. Co ważne, brak reakcji nie usuwa problemu: przeciwnie, pozwala mu narastać, a w przypadku alkoholizmu lub nieleczonej depresji stawką bywa też zdrowie i życie pracownika.

– Milczenie lidera, który widzi, że dany pracownik zmaga się z problemem, wpływa nie tylko na tę jedną osobę, ale na cały zespół i organizację – mówi Matylda Stasiuk, certyfikowana konsultantka Eko-Przywództwa, liderka i praktyk biznesu oraz HR z Together Consulting. – Zespół widzi brak reakcji i dochodzi do wniosku, że lider albo nie zauważa problemu, albo po prostu go ignoruje. Każda z tych opcji podważa zaufanie do managera. Ponadto, brak reakcji nie sprawia, że problem nagle znika. Przeciwnie – on narasta. Alkoholizm czy nieleczona depresja zagrażają nie tylko firmie, ale przede wszystkim życiu pracownika. To znacznie wyższy koszt, niż przeprowadzenie jednej trudnej rozmowy – dodaje ekspertka.

Co powinien zrobić lider, kiedy zauważa sygnały, które mogą niepokoić?

Co powinien zrobić lider, kiedy zauważa sygnały? Przede wszystkim warto nazwać zmianę w zachowaniu bez oceniania, a potem porozmawiać: zapytać, jak się pracownik czuje, okazać zainteresowanie i troskę. Istotne jest również przekazanie informacji o dostępnych formach wsparcia, np. programie pomocowym, spotkaniach z psychologiem w ramach benefitów lub możliwości elastycznego zarządzania czasem (jeśli firma takie opcje oferuje). Lider nie ma pełnić roli terapeuty ani diagnozować pracownika—jego celem jest pomoc. Jednocześnie przekazywane informacje muszą pozostać poufne i nie mogą być wykorzystywane do ocen lub decyzji kadrowych.

W podejściu pomocne może być też szersze spojrzenie na kontekst, zgodnie z ideą Eko-Przywództwa. Organizacja działa jak ekosystem: na zachowania ludzi wpływa wiele czynników—od sposobu zarządzania i relacji w zespole, po technologie i sytuację rynkową. Dzięki temu lider łatwiej prowadzi trudną rozmowę bez uproszczeń, a czasem okazuje się, że poprawa jakości pracy przychodzi poprzez zmianę przełożonego, struktury albo sposobu zarządzania.

– Jako liderka miałam w swojej karierze kilka takich sytuacji, kiedy po prostu musiałam porozmawiać z pracownikiem na trudny temat i nigdy nie było to łatwe zadanie – mówi Anna Siewiera, dyrektor HR Rituals i Ambasador Polish Eco-Leadership Community. – To Eko-Przywództwo, model stworzony przez dr. Simona Westerna, który zaczęliśmy wprowadzać w naszej firmie, uświadomiło mi, jak ważna w takiej sytuacji jest odpowiednia perspektywa. Eko-Przywództwo zakłada, że organizacja działa jak ekosystem, w którym na zachowania ludzi wpływa wiele czynników – od sposobu zarządzania, przez relacje w zespole, po technologie i kwestie rynkowe. Dzięki temu łatwiej jest podejść do trudnych rozmów bez uproszczeń i zobaczyć, że to, co dzieje się z pracownikiem, często jest lustrzanym odbiciem kondycji firmy. Oczywiście nadal zdarza się, że potrzebuję podjąć trudny temat z pracownikiem, ale dziś jest mi znacznie łatwiej – dodaje ekspertka.

W praktyce granica między odpowiedzialnością za wynik a odpowiedzialnością za zespół staje się dziś jednym z kluczowych elementów nowoczesnego przywództwa - zwłaszcza wtedy, gdy pojawiają się pierwsze sygnały ostrzegawcze i trzeba podjąć rozmowę, zamiast zostawiać sprawy „same sobie”. Współczesny lider musi więc umieć połączyć dwie rzeczy: odwagę do podjęcia bardzo osobistej rozmowy z umiejętnością krytycznego spojrzenia na system, w którym ten pracownik funkcjonuje.

Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png