Emeryci nie kończą pracy po 60. i 65. roku życia. Granica idzie w górę

praca, emeryt, 50plus, emerytura, zus
Formalnie wiek emerytalny w Polsce pozostaje bez zmian i wynosi 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn. Dane ZUS pokazują jednak, że rzeczywisty koniec aktywności zawodowej coraz częściej przesuwa się znacznie dalej.Shutterstock
dzisiaj, 08:42

Formalnie wiek emerytalny w Polsce pozostaje bez zmian i wynosi 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn. Dane ZUS pokazują jednak, że rzeczywisty koniec aktywności zawodowej coraz częściej przesuwa się znacznie dalej. Pod koniec 2025 roku 879,5 tys. emerytów łączyło pobieranie świadczenia z pracą lub inną aktywnością zarobkową.

Wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn nie został formalnie zniesiony. To nadal granica, po której można ubiegać się o świadczenie z ZUS. Coraz wyraźniej widać jednak różnicę między ustawowym wiekiem przejścia na emeryturę a faktycznym końcem pracy. Z najnowszych danych ZUS, opisanych przez „Rzeczpospolitą”, wynika, że pod koniec 2025 roku 879,5 tys. osób z ustalonym prawem do emerytury było objętych ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu innego niż samo pobieranie świadczenia. Oznacza to, że mimo formalnego statusu emeryta nadal pozostawały aktywne zawodowo albo prowadziły działalność gospodarczą.

Skala zjawiska jest znacznie większa niż dekadę wcześniej. Na koniec 2015 roku w takiej sytuacji było 575,4 tys. emerytów. W ciągu dziesięciu lat liczba pracujących emerytów wzrosła więc o 52,9 proc. Jeszcze wyraźniej trend widać przy osobach, za które odprowadzane były także składki emerytalne i rentowe. Pod koniec 2025 roku dotyczyło to 552,7 tys. emerytów, podczas gdy w 2015 roku było ich 371,9 tys.

Wiek emerytalny to nie rzeczywisty koniec pracy

Dane nie oznaczają, że ustawowy wiek emerytalny został zmieniony. Kobiety nadal mogą przechodzić na emeryturę po ukończeniu 60 lat, a mężczyźni po ukończeniu 65 lat. W praktyce coraz więcej osób nie kończy jednak wtedy aktywności zawodowej. Przeciętny pracujący emeryt ma obecnie około 68 lat. To właśnie ta wartość coraz częściej pojawia się w dyskusji jako rzeczywista granica kończenia pracy, choć nie jest ona nowym wiekiem emerytalnym w sensie prawnym.

Różnica między liczbą emerytów objętych ubezpieczeniem zdrowotnym a liczbą osób, za które odprowadzano składki emerytalne i rentowe, wynika przede wszystkim z formy aktywności. Część seniorów prowadzi działalność gospodarczą. W takim przypadku po uzyskaniu prawa do emerytury obowiązkowa pozostaje składka zdrowotna, natomiast składki emerytalne i rentowe nie muszą być już opłacane. To tłumaczy, dlaczego grupa aktywnych zawodowo emerytów jest szersza niż grupa osób nadal zasilających system emerytalny składkami społecznymi.

Dorabianie do emerytury zamiast wyższej emerytury

Rosnąca liczba pracujących emerytów nie jest oceniana jednoznacznie pozytywnie. Z punktu widzenia rynku pracy aktywność seniorów pomaga firmom łagodzić skutki niedoboru pracowników i starzenia się społeczeństwa. Dla wielu osób dodatkowa praca oznacza też realną poprawę bieżącej sytuacji finansowej, bo pozwala łączyć dwa źródła dochodu: emeryturę i wynagrodzenie.

Problem polega na tym, że dorabianie po przejściu na emeryturę nie daje takiego efektu jak opóźnienie samego momentu pobrania świadczenia. Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich zwraca uwagę, że dalsze odprowadzanie składek po przejściu na emeryturę zwiększa kapitał, ale zwykle w mniejszym stopniu niż odłożenie decyzji o pobraniu świadczenia. W jego ocenie krótkoterminowo sytuacja emeryta może wyglądać korzystnie, bo ma dwa dochody, ale ryzyko ujawnia się później. Gdy z powodu wieku lub zdrowia dalsza praca przestaje być możliwa, zostaje samo świadczenie, które często okazuje się niewystarczające.

Niskie świadczenia i koszty życia wypychają seniorów do pracy

Jednym z głównych powodów pozostawania emerytów na rynku pracy są niskie świadczenia w relacji do kosztów życia. Dla części osób praca po osiągnięciu wieku emerytalnego jest wyborem, ale dla wielu staje się koniecznością ekonomiczną. Seniorzy często kontynuują zatrudnienie w dotychczasowym zakładzie pracy, zamiast szukać nowego etatu. Dla pracodawców oznacza to zachowanie doświadczonego pracownika, a dla emeryta — możliwość utrzymania dochodu na poziomie pozwalającym pokryć rosnące wydatki.

Na zjawisko wpływa również konstrukcja systemu. Przepisy pozwalają łączyć emeryturę z pracą, a po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego nie obowiązują limity dorabiania takie jak w przypadku części wcześniejszych świadczeń. To sprawia, że pobranie emerytury i dalsza praca są dla wielu osób rozwiązaniem bardziej atrakcyjnym niż odłożenie wniosku o świadczenie.

Dyskusja o podniesieniu wieku emerytalnego wróci, ale nie teraz

Rosnąca aktywność zawodowa seniorów może ponownie uruchomić debatę o wieku emerytalnym, ale obecnie trudno spodziewać się decyzji politycznych w tej sprawie. Po wycofaniu poprzedniej reformy temat stał się jednym z najbardziej ryzykownych społecznie. Eksperci wskazują argumenty ekonomiczne za dłuższą pracą, ale politycy nie wykazują dziś gotowości do powrotu do rozwiązania, które oznaczałoby ustawowe podniesienie wieku emerytalnego.

Łukasz Kozłowski zwraca uwagę, że ewentualna rewizja wieku emerytalnego traktowałaby wszystkich ubezpieczonych jednakowo, niezależnie od stanu zdrowia, rodzaju wykonywanej pracy czy rzeczywistej zdolności do dalszej aktywności. Alternatywą mogłoby być ograniczenie dorabiania do emerytury, ale takie rozwiązanie również miałoby poważne skutki. Mogłoby zniechęcić część seniorów do pozostawania na rynku pracy, a tym samym pogorszyć ich bieżącą sytuację finansową i zmniejszyć zasoby pracy w gospodarce.

Emerytura jako zabezpieczenie?

Najważniejsze pytanie dotyczy funkcji emerytury. Jeżeli świadczenie ma zabezpieczać dochód wtedy, gdy człowiek nie może już pracować, masowe dorabianie po przejściu na emeryturę pokazuje napięcie w systemie. Dla wielu osób emerytura nie zastępuje wynagrodzenia, lecz staje się dodatkiem do dalszej pracy. Dopóki zdrowie pozwala na aktywność zawodową, taki model może działać. Problem zaczyna się wtedy, gdy praca przestaje być możliwa, a jedynym źródłem utrzymania pozostaje świadczenie.

ZUS i eksperci pokazują więc dwa równoległe obrazy. Pierwszy to rosnąca aktywność zawodowa seniorów, która pomaga rynkowi pracy i podnosi bieżące dochody gospodarstw domowych. Drugi to ostrzeżenie przed systemem, w którym coraz więcej osób musi pracować po przejściu na emeryturę, bo samo świadczenie nie daje wystarczającego bezpieczeństwa finansowego.

Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png