Resort kultury chce zapewnić starszym twórcom lepszy byt. Eksperci od ubezpieczeń społecznych zastanawiają się zaś, dlaczego mielibyśmy dopłacać właśnie do świadczeń muzyków czy tancerzy? I czy Polskę jako państwo w ogóle na to stać?
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pracuje nad projektem ustawy o statusie artysty. Jak poinformował nas resort, obecnie toczą się one na forum Zespołu Ekspertów Ogólnopolskiej Konferencji Kultury, a po uzyskaniu akceptacji kierownictwa MKiDN projekt zostanie skierowany do dalszych prac. Jego podstawowym celem ma być rozwiązanie kłopotów związanych z ubezpieczeniami społecznymi artystów. A mówiąc wprost: walka z niskimi świadczeniami emerytalnymi. Projekt ustawy ma przewidywać, że osoby zawodowo prowadzące działalność twórczą i artystyczną, a niemające tytułu do ubezpieczenia społecznego, po prostu opłacałyby składki takie, jak przy płacy minimalnej. A – i to wzbudzi zapewne największe kontrowersje – artystom, których przeciętny miesięczny przychód byłby niższy niż przeciętne wynagrodzenie, przysługiwałyby dopłaty do składek na ubezpieczenie społeczne w wysokości dostosowanej do przychodu uzyskanego w poprzednim roku. Dopłaty byłyby dokonywane przez państwowy fundusz celowy – Fundusz Wsparcia Artystów Zawodowych, którego operatorem miałby być Narodowy Fundusz Artystów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.