Minister zdrowia podjęła dobrą decyzję

Paweł Sztwiertnia, dyrektor generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma, były wiceminister zdrowia
Paweł Sztwiertnia, dyrektor generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma, były wiceminister zdrowiaDGP
8 grudnia 2008

Kiedy w ubiegłym tygodniu minister zdrowia Ewa Kopacz zorganizowała konferencję prasową poświęconą aktualizacji wykazów leków refundowanych, w mediach natychmiast pojawiły się doniesienia o zamiarze wprowadzenia do nich ponad 200 leków generycznych.

Za niezwykle istotną należy jednak uznać zapowiedź wygłoszoną przez minister podczas tej samej konferencji, która dotyczy wprowadzenia do wykazów leków refundowanych nowych produktów innowacyjnych. Z komunikatu Ministerstwa Zdrowia można się dowiedzieć, że finansowaniem zostało objęte leczenie m.in. niektórych chorób rzadkich: choroby Pompego, zespołu Huntera, oraz przewlekłych: zespołu nadpobudliwości psychoruchowej czy choroby Leśniowskiego-Crohna.

W przeszłości zmiany dokonywane w wykazach leków refundowanych polegały prawie wyłącznie na dopisywaniu do nich kolejnych leków generycznych. Ministerstwo tłumaczyło, że leki te, czyli odtwórcze, w pełni odpowiadają na zapotrzebowanie polskich pacjentów, a terapie przeprowadzane dzięki lekom innowacyjnym były realizowane w programach terapeutycznych. Politykę progeneryczną państwa widać w strukturze polskiego rynku leków. Ilościowy udział produktów oryginalnych (innowacyjnych) to zaledwie 23,5 proc., a np. na Węgrzech i na Słowacji odpowiednio 50 proc. i 67 proc. W krajach tzw. starej Unii udział ten jest dużo wyższy. W Hiszpanii oraz Włoszech przekracza nawet 90 proc.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.