Celem gospodarki wolnorynkowej jest wzrost, a wzrost jest realizowany między innymi dzięki temu, że osiągany jest zysk. Elementarz. Jednak do tego elementarza trzeba dodać kilka prostych uwag. Jedną z nich sformułował dawno temu Karol Marks, kiedy oskarżył przedsiębiorców (kapitał) o wyzysk. Czym się różni zysk od wyzysku? Ha, tu zaczyna się problem.
Najprościej można powiedzieć, że wyzyskiwani są wszyscy, kiedy przedsiębiorstwo ma zysk, gdyż oznacza to, że ich praca nie jest opłacana tyle, ile jest warta. Znacznie trudniej policzyć to w niegospodarczych dziedzinach życia, czyli przede wszystkim w budżetówce, bo nie ma tu zysku w najprostszym ujęciu. Jednak stosując zasadę ekstrapolacji, można śmiało uznać, że wyzyskiwani są wszyscy. To jednak brzmi jak nonsens. Kiedy więc mamy do czynienia z wyzyskiem? Tu jest identycznie jak w przypadku prawa: teoretycznie wszystko można uregulować, a praktycznie bardzo trudno nakreślić niewątpliwe granice. Jedyne narzędzie, jakim dysponujemy, to wyczucie czy też poczucie przyzwoitości. A poza tym ingerencja państwa, które podjęło się pewnej roli nadzorczej. I państwo od tego przede wszystkim jest, jak się z obowiązków nie potrafi wywiązać, to jest do chrzanu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.