Minister finansów Jacek Rostowski chce, by przez najbliższe 3 lata limit mianowań urzędników służby cywilnej wynosił zero. Tłumaczy, że w budżecie nie ma na nie pieniędzy. W czwartek propozycją zajmie się Komitet Stały Rady Ministrów - donosi "Rzeczpospolita".
Jak podkreśla gazeta, nagła zmiana ministerialnego stanowiska - jeszcze miesiąc temu akceptowany limit wynosił 500 - wywołała prawdziwą burzę.
"Zmniejszanie liczby mianowań godzi w profesjonalizm polskich urzędów. Określenie limitu na poziomie zero jest niedopuszczalne" - zaznacza szef służby cywilnej Sławomir Brodziński, który wnioskował o limit 600 osób rocznie.
Koncepcję resortu negatywnie oceniła Rada Służby Cywilnej. "Świadczy ona albo o nieznajomości prawa, albo o jego ignorowaniu i świadomym deprecjonowaniu służby cywilnej" - stwierdza członek rady Artur Górski.
Z kolei prof. Jakub Stelina z Uniwersytetu Gdańskiego ocenia, że rząd fortelem chce przeprowadzić reformę. "Określenie limitu na poziomie zero jest niezgodne z konstytucją i ustawą o służbie cywilnej. Może zagrażać profesjonalizmowi i bezstronności politycznej w urzędach" - podkreśla.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)