Guza: Prawo do lewych zwolnień

Kto kombinuje, ten żyje – to naczelna zasada przyświecająca małym i średnim przedsiębiorcom. Mogą górnolotnie nazywać takie działanie optymalizacją zysków, cięciem kosztów, dywersyfikacją ryzyka itp. Chodzi jednak o to, że gdy przepisy im czegoś wprost nie zabraniają albo wręcz dopuszczają rozwiązanie na ich korzyść, to wycisną z nich najwięcej jak się da, aż do granicy naruszenia ustawy.

 Niepisane prawo do kombinowania. Hołdowanie tej zasadzie jest szczególnie proste, jeśli jakiś przepis wprowadzający ogólną zasadę postępowania zawiera jednocześnie wyjątki. Wtedy można robić wszystko, aby pod wyjątek podpadać.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.