Niemal o 11 proc. wzrosła w ciągu roku liczba osób, których poszukiwania pracy – nawet tej w szarej strefie – nie przyniosły żadnych rezultatów.
W czwartym kwartale ubiegłego roku takich bezrobotnych było 482 tys., rok wcześniej o 46 tys. mniej. W minionych dwunastu latach tylko w jednym roku ich liczba była wyższa – w 2006 r. Nie ma wątpliwości, że jej obecny wzrost ma związek z sytuacją na rynku pracy. W 2006 r. bezrobocie wynosiło 14,8 proc., podczas gdy w marcu tego roku wzrosło do 14,4 proc. i można się spodziewać, że wzrosła także liczba biernych, jeśli chodzi o poszukiwanie pracy. – To zjawisko pojawiające się w momentach pogłębienia nierównowagi rynku pracy. Gdy trudno jest uzyskać miejsce pracy, następuje ten proces zniechęcania przez jałowość wysiłków – podsumowuje prof. Elżbieta Kryńska. Powodem do zniechęcenia poszukiwaniem pracy jest nie tylko brak ofert. Inną przyczyną – jak wskazują eksperci – jest to, że oferty dostępne w urzędach pracy proponują często minimalne wynagrodzenie, co dla wielu osób nie jest wystarczające. – Z kolei dla innych dostępne oferty zatrudnienia wiążą się z koniecznością zmiany miejsca zamieszkania lub dłuższymi dojazdami, na co nie są gotowe – dodaje Karolina Sędzimir, ekspert rynku pracy z PKO BP.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)