Solska: Przetargi zniszczyły rynek pracy

Joanna Solska
Joanna Solska publicystka ekonomiczna, tygodnik „Polityka”DGP / Wojciech Górski
4 lipca 2013

Związki zawodowe oderwały się od rzeczywistości. A może po prostu wygodniej im dostrzegać tylko taki jej kawałek, który pozwoli pokazać waleczność liderów i uzasadni ich nawoływania do ulicznych protestów. Bo komisja trójstronna nie podejmuje dialogu w sprawie podniesienia płacy minimalnej z obecnych 1,6 tys. zł do 1720 zł, a Sejm – mimo sprzeciwu związkowców – zgodził się na elastyczny czas pracy, co ma nas cofnąć do kapitalizmu dziewiętnastowiecznego. Mimo że w ostatnich latach minimalne wynagrodzenie rosło o wiele szybciej niż ceny. I mimo ostrzeżeń, że zbyt szybkie tempo tego wzrostu zwiększy bezrobocie.

Z perspektywy, z której patrzy na rzeczywistość „Solidarność”, OPZZ czy Forum Związków Zawodowych, widać, że zagraniczni właściciele wielkich sieci handlowych wykorzystują pracowników. I że, chociaż mają oni zatrudnienie, to za obecną pensję minimalną nie są w stanie utrzymać rodziny i stają się nieznaną wcześniej grupą tzw. biednych pracujących. Ale przyjmując nieco inny punkt widzenia, można zobaczyć tysiące małych polskich firm, zwłaszcza na prowincji, dla których tak drastyczne podniesienie minimalnych zarobków może oznaczać konieczność częściowego przynajmniej przeniesienia się do szarej strefy. A na pewno przeniesienie do niej najmłodszych i najniżej kwalifikowanych pracowników, którzy legalnie na swoją pensję nie zarobią. Co zyskają na stanowczości związkowców?

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png