Niektórzy pracownicy powinni być bardziej odporni na mobbing

Mobbing, praca
Sądy, badając, czy pracodawca złym traktowaniem doprowadził pracownika do rozstroju zdrowia, powinien wziąć pod uwagę profesję, jaką wcześniej wykonywał podwładny. Osoby służące np. w wojsku muszą cechować się silną osobowością i odpornością na stres. A to oznacza, że taka osoba w ciągu kilku tygodni nie powinna doznać rozstroju zdrowia. Tak orzekł Sąd Najwyższy.ShutterStock
28 lipca 2015

Sądy, badając, czy pracodawca złym traktowaniem doprowadził pracownika do rozstroju zdrowia, powinien wziąć pod uwagę profesję, jaką wcześniej wykonywał podwładny. Osoby służące np. w wojsku muszą cechować się silną osobowością i odpornością na stres. A to oznacza, że taka osoba w ciągu kilku tygodni nie powinna doznać rozstroju zdrowia. Tak orzekł Sąd Najwyższy.

Pracownik był zatrudniony w muzeum od maja 2009 r. na stanowisku kierownika działu inwestycyjno-remontowego i zamówień publicznych. Do jego obowiązków należał m.in. nadzór nad realizacją inwestycji. W drugiej połowie 2009 r. podjęto decyzję o remoncie pałacu, a nadzór nad tym przedsięwzięciem pełnił powód. W połowie lipca 2010 r. powołany został nowy dyrektor muzeum, który w obecności ministra zapoznał się ze stanem prac remontowych. Wtedy do kierownika odnosił się normalnie – jednak jak wynika z akt sprawy – szybko zmienił swój stosunek do niego. W okresie kilkutygodniowej współpracy dyrektor często spotykał się z podwładnym, były to zarówno spotkania indywidualne, jak i w większym gronie. Podczas tego typu narad dyrektor niejednokrotnie obarczał kierownika odpowiedzialnością za błędy inwestycyjno-remontowe, nawet wtedy gdy popełnili je inni pracownicy. Część spotkań dotyczyła także spraw pozamerytorycznych – także w ich trakcie przełożony podnosił głos i krzyczał na powoda, a także robił wykłady na temat należnego mu szacunku. Zdarzało się również, że wypominał kierownikowi jego wcześniejszą aktywność zawodową – mężczyzna przed podjęciem pracy w muzeum służył w wojsku. Dyrektor odnosił się do mężczyzny negatywnie także w obecności innych osób, w tym pracowników podległych kierownikowi. Używał wobec niego słów powszechnie uważanych za wulgarne, powtarzał też pracownikowi, że „albo jedzie tym samym pociągiem, albo wysiada na stacji urząd pracy”. Po spotkaniach z dyrektorem, które były prawie codziennie i trwały kilka godzin, mężczyzna prawie zawsze wychodził roztrzęsiony i zdenerwowany.

Pozostało 57% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png