Joanna Solska: Pani minister w żłobku

12 sierpnia 2010

W PRL, w czasach kartek na mięso, Biuro Polityczne PZPR zachęcało wielkoprzemysłowe zakłady pracy do hodowania świń. Teraz minister pracy namawia firmy, by zakładały przyzakładowe żłobki. Kalkulacja ekonomiczna wtedy i obecnie zachowywała pozory racjonalności, skutki też zapewne będą podobne.

FELIETON

Na apel partii jako jedna z pierwszych odpowiedziała Fabryka Samochodów Osobowych w Warszawie. Prasa donosiła, że w stołówce zakładu zatrudniającego tysiące osób marnują się tony niedojedzonych obiadów. Te cenne resztki mogłyby przecież zjeść świnie, poprawiając nieco bardzo napięty bilans mięsa. Wybudowano chlewnie, zatrudniono ludzi, zapewniono codzienny transport ze stołówki do chlewni. W ślady FSO poszły inne wielkie zakłady pracy. Tylko mięsa w kraju brakowało coraz bardziej, chociaż wtedy nikt nie liczył kosztów tej absurdalnej operacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.