Komentarz GP: Zły przykład prezydenta

Łukasz Guza
Łukasz GuzaDGP
23 lipca 2009

W sprawie Piotra Kownackiego Prezydent RP zachował się jak rozdrażniony i nie do końca przestrzegający prawa pracodawca.

Pracownik przestał mi się podobać, więc – nie bacząc na kodeks pracy – wysyłam go od zaraz na przymusowy urlop. I tak oto tysiące innych pracodawców mogą pomyśleć, że mają prawo zrobić to samo, jeśli stracą zaufanie do podwładnych. Tymczasem kodeks pracy jasno wskazuje, że jest to dopuszczalne tylko w okresie wypowiedzenia umowy o pracę. Być może Prezydent RP porozumiał się z szefem swojej kancelarii i ten ostatni złożył wniosek o zmianę terminu urlopu, a prezydent go przyjął. Jeśli tak, to po co oficjalnie informować, że decyzją prezydenta jego podwładny jest od zaraz urlopowany. To zły przykład, zwłaszcza że Lech Kaczyński jako profesor prawa, specjalizujący się w prawie pracy, do tej pory zazwyczaj stawał w obronie praw pracowniczych.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.