"Armia będzie zawodowa, ale nie profesjonalna"

Stanisław Koziej, rof. dr. hab., generał brygady w st. spoczynku, w latach 2005–2006 wiceminister obrony narodowej, w 2008 roku doradca MON. Profesor w Akademii Obrony Narodowej, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa Krajowego przy Wyższej Szkole Zarządzania Personelem
Stanisław Koziej, rof. dr. hab., generał brygady w st. spoczynku, w latach 2005–2006 wiceminister obrony narodowej, w 2008 roku doradca MON. Profesor w Akademii Obrony Narodowej, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa Krajowego przy Wyższej Szkole Zarządzania PersonelemDGP
15 maja 2009

Rozmawiamy ze STANISŁAWEM KOZIEJEM, generałem brygady - W 2010 roku nie będzie profesjonalnej armii. Może zacząć funkcjonować dopiero za sześć lat. Stanie się tak przez brak pieniędzy. Żołnierze będą niewyszkoleni i nie będą posiadali odpowiedniego sprzętu.

● Rząd wciąż powtarza, że armia będzie profesjonalna. Co to właściwie oznacza?

– Na armię profesjonalną składają się trzy składniki. Pierwszy to żołnierz zawodowy, który przychodzi do wojska na ochotnika. Drugi to jego wyposażenie w nowoczesny sprzęt, z czym związana jest modernizacja sił zbrojnych. Ostatnim elementem jest wysoki poziom i intensywność szkolenia żołnierzy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.