Resort kultury pozwala na wolnoamerykankę przy outsourcingu dokumentacji pracowniczej

dokumenty
dokumentyShutterStock
28 czerwca 2019

Firmy, aby ułatwić sobie przechowywanie dokumentacji pracowniczej – zwłaszcza aby zdjąć z siebie obowiązek trzymania jej w odpowiednich warunkach, niejednokrotnie korzystają z outsourcingu. A w takim przypadku, jak twierdzi resort kultury, przechowawcy nie muszą spełniać wymagań dla profesjonalistów. Prawnicy zaś ostrzegają, że taka interpretacja jest niezgodna z przepisami.

TGP okładka 28.06.2019
TGP okładka 28.06.2019

Galimatias odbije się na pracodawcach

Od 2015 r. słyszymy, że przechowywanie dokumentacji pracowniczej nie może być tak uciążliwe, jak było dotychczas. Sprawami firmowej papierologii zajmowali się i zwykli urzędnicy, i ministrowie, a nawet premier Mateusz Morawiecki. Przekaz był jasny: przepisy mają być czytelne dla przedsiębiorców, ma być prosto, tanio, a zarazem bezpiecznie. Sęk w tym, że deklaracje to jedno, a praktyka drugie. Obecna sytuacja związana z tzw. przechowawcami zdaniem ekspertów świadczy o tym, że administracji publicznej trudno opanować bałagan związany z regulacjami dotyczącymi przechowywania tej dokumentacji. Najgorsze w tym jednak jest to, że przez to ucierpieć mogą najmniej winni całej sytuacji, czyli pracodawcy. Choć teoretycznie przepisy miały ułatwić im żywot.

Jak w dżungli

Aby wyjaśnić, w czym kłopot, trzeba przebrnąć przez gąszcz przepisów i kaskadowych konstrukcji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.