Autopromocja

Prawo pracy nie chroni osób, które donoszą na pracodawców i współpracowników

Prawo pracy nie chroni osób, które donoszą na pracodawców i współpracowników
Przepisy prawa pracy dają sygnalistom tylko iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa.ShutterStock
20 lipca 2012

Prawo pracy nie chroni donoszących (tzw. sygnalistów) na pracodawców i współpracowników nawet, gdy robią to w dobrze pojętym interesie społecznym.

Z badań przeprowadzonych dla Fundacji Batorego przez CBOS wynika, że podwładni są skłonni sygnalizować nieprawidłowości, z jakimi spotykają się w miejscu pracy, instytucjom zewnętrznym, ale większość woli tego nie robić pod nazwiskiem. Raport wskazuje, że 3 z ankietowanych twierdzi, że informatora, który zrobi to pod nazwiskiem, czeka zwolnienie z pracy, kara dyscyplinarna albo nieformalne szykany i dyskryminacja. Prawo pracy nie chroni donoszących (tzw. sygnalistów) na pracodawców i współpracowników nawet, gdy robią to w dobrze pojętym interesie społecznym.

Niewygodny podwładny

– Przepisy prawa pracy dają sygnalistom tylko iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa przed odwetowymi działaniami pracodawców. Osoby zatrudnione na podstawie umów na czas określony praktycznie nie są chronione, bo przełożony nie musi uzasadniać przyczyn wypowiedzenia – podkreśla Anna Wojciechowska-Nowak z Fundacji Batorego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.