Kryzys grecki, północnoafrykańskie rewolucje, brak akceptacji dla niezbędnych reform w Hiszpanii czy Włoszech pokazują, do czego może prowadzić lekceważenie społecznych realiów i oderwanie elit od społeczeństwa. Także w Polsce polityczne przepychanki, kłótnie i wzajemne oskarżenia eliminują z debaty sprawy kluczowe dla naszej przyszłości, zwłaszcza w obliczu zagrożeń dla gospodarki spowodowanych kryzysem w Europie.
Tracimy czas, społeczny kapitał i pieniądze, czynimy codzienność trudną do zaakceptowania dla większości społeczeństwa, które bezradnie patrzy na ten festiwal nieodpowiedzialności, podczas gdy kluczowe kwestie pozostają nierozstrzygnięte i nierozwiązane.
Żyjemy perspektywą od wyborów do wyborów, od budżetu do budżetu, od kryzysu do kryzysu. To źle rokuje, bo w wielu sprawach potrzebne są konkretne systemowe decyzje, często trudne i dalekosiężne w skutkach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.