Miało być 19, wyszło 33 procent. Podwyżka podatku przechodzi po cichu

pieniądze, złotówki, portfel, banknoty
Miało być 19 proc., wyszło 33 proc. Ta podwyżka podatku przeszła po cichuShutterstock
12 grudnia 2025
aktualizacja 12 grudnia 2025

W Polsce od lat funkcjonuje przekonanie, że firmy płacą 19 procent podatku CIT. Najnowsze dane pokazują jednak coś zupełnie innego. W 2024 roku średnia efektywna stawka podatkowa dla największych grup kapitałowych sięgnęła aż 33 procent czyli była niemal dwa razy wyższa, niż nominalna, zapisane w ustawie.

Realne obciążenia firm są znacznie wyższe, niż wynikałoby to z samej stawki CIT. A to dopiero początek problemu. Efektywna stawka CIT rośnie od lat i nie wygląda na to, by ten trend miał się szybko odwrócić. Dla inwestorów i przedsiębiorców to sygnał ostrzegawczy.

Dlaczego realny podatek jest wyższy niż 19 procent?

19-procentowy CIT to tylko liczba w ustawie. W praktyce firmy rozliczają się według znacznie bardziej skomplikowanych zasad, które sprawiają, że realne obciążenie rośnie. Na końcowy rachunek wpływają m.in.:

  • różnice między wynikiem księgowym a podatkowym,
  • ograniczenia w stosowaniu ulg i odliczeń,
  • dodatkowe daniny oraz korekty podatkowe,
  • podatek odroczony i obowiązki raportowe.

W efekcie największe spółki notowane na giełdzie płacą dziś średnio 33 proc. podatku od faktycznego zysku. To nie jednorazowy skok, lecz trend, który utrwala się od kilku lat. Jeszcze w 2022 roku było to około 28 proc., w 2023 roku – 30 proc.. Rok 2024 przyniósł kolejny wzrost.

Cicha podwyżka podatku, system nie dający pewności

Przedsiębiorcy coraz częściej podkreślają, że problemem nie jest już tylko sama wysokość CIT. Równie dotkliwa jest jakość całego systemu podatkowego. Z badania przeprowadzonego przez firmę doradczą MDDP wspólnie z Konfederacją Lewiatan wynika, że przedsiębiorcy nie mają złudzeń, co do jakości polskiego systemu podatkowego.

  • 84 proc. firm źle ocenia stabilność przepisów,
  • 73 proc. wskazuje na brak ich przejrzystości,
  • 78 proc. narzeka na nadmiar obowiązków administracyjnych,
  • a 62 proc. uważa system podatkowy za niesprawiedliwy.

To oznacza, że nawet firmy gotowe płacić podatki, nie mają pewności, na jakich zasadach będą funkcjonować za rok czy dwa. A niepewność w biznesie działa jak hamulec inwestycji.

Polska na końcu rankingu OECD. To już nie jest sygnał, to alarm!

Międzynarodowe rankingi konkurencyjności podatkowej także nie pozostawiają złudzeń. Polska znajduje się dziś na samym dole zestawienia państw OECD. Wyprzedzają nas niemal wszystkie kraje regionu, a gorzej wypadają jedynie nieliczne gospodarki o znacznie większych problemach strukturalnych.
To pokazuje jedno: nawet jeśli nominalna stawka CIT wygląda atrakcyjnie na papierze, cały system podatkowy zniechęca do lokowania kapitału.

Kto płaci największą cenę za wysoki realny podatek?

Najmocniej skutki obecnego systemu odczuwają:

  • duże spółki giełdowe, które nie są w stanie „uciec” od pełnych obciążeń,
  • inwestorzy zagraniczni, porównujący realne podatki w różnych krajach,
  • akcjonariusze, bo wysokie podatki oznaczają niższe dywidendy,
  • mniejsze firmy, które nie mają rozbudowanych struktur podatkowych.

W dłuższej perspektywie oznacza to wolniejszy rozwój, mniej nowych projektów i mniejszą skłonność do reinwestowania zysków w Polsce.

Czy da się obniżyć realny CIT bez zmiany stawki w ustawie?

W innych krajach stosuje się rozwiązania, które sprawiają, że efektywna stawka podatku jest bliższa tej nominalnej. To m.in.:

  • realnie działające ulgi inwestycyjne,
  • proste i przewidywalne zasady opodatkowania,
  • stabilne prawo podatkowe bez ciągłych zmian.

W Polsce istnieją pewne instrumenty, jak ulgi na badania i rozwój, ale ich skala nie jest wystarczająca, by odwrócić obecny trend.

Co to oznacza w praktyce – i dlaczego to ważne

Dla firm działających w Polsce wniosek jest prosty: nie wystarczy patrzeć na 19 proc. zapisane w ustawie. Coraz więcej przedsiębiorców musi liczyć realną efektywną stawkę podatku i uwzględniać ryzyko zmian przepisów. Firmy są zmuszone planować inwestycje z większą ostrożnością oraz szukać profesjonalnego doradztwa podatkowego. Bo różnica między 19 proc. a 33 proc. to nie statystyka. To realne pieniądze, które decydują o opłacalności biznesu.

Podsumowanie: 19 proc. to mit, 33 proc. to rzeczywistość

Polska od dawna nie jest krajem z prostym i niskim podatkiem CIT. W praktyce największe firmy płacą około jednej trzeciej zysków w podatkach, a system jest postrzegany jako niestabilny i skomplikowany. To może mieć długofalowe konsekwencje dla inwestycji, rynku pracy i konkurencyjności gospodarki. Pytanie brzmi: czy politycy zdecydują się na realne zmiany, czy 33 proc. stanie się nową normą?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.