Naczelny Sąd Administracyjny nie zgodził się z ministrem finansów, że spółka, która jest następcą leasingobiorcy, zostaje pozbawiona prawa do zaliczenia w koszty opłat z tytułu używania środków trwałych. Taka interpretacja przepisów nie ma uzasadnienia w przepisach odnoszących się do zasad rozliczania kosztów uzyskania przychodów.
Według ministra finansów w przypadku gdy w ramach przeniesienia części przedsiębiorstwa dochodzi również do cesji umów leasingu, to nie następuje sukcesja praw i obowiązków na gruncie przepisów podatkowych. Zawarta umowa, inaczej niż na gruncie prawa cywilnego, nie jest kontynuacją umowy zawartej pierwotnie między finansującym a dotychczasowym korzystającym.
Sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego Jerzy Płusa, uzasadniając wyrok, podkreślił, że opłaty ponoszone przez nową spółkę, która korzysta z rzeczy leasingowanych, przyczyniają się do jej przychodów. Sąd zgodził się, że skutków cesji umów cywilnoprawnych nie można automatycznie przenosić na powstanie czy też nie obowiązków podatkowych. Jednak w tym przypadku nie chodzi o sukcesję podatkową, ale kontynuację rozliczenia wydatków związanych z umową leasingu rzeczy, które są wykorzystywane w działalności gospodarczej. Gdyby nie doszło do wniesienia aportu, spółka jako pierwotny leasingobiorca mogłaby zaliczać ponoszone wydatki do kosztów. Nie można odmawiać tego prawa następcy leasingobiorcy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.