Matryca VAT nie może utonąć w sokach ani w nektarach

VAT
"Myślę, że najgorsze, co mogłoby się teraz stać, to rozpoczęcie dyskusji o uproszczeniu systemu VAT, opublikowanie konkretnych rozwiązań i porzucenie ich na ostatniej prostej. Wejście w życie matrycy, choćby niedoskonałej, to lepsze wyjście, zarówno dla przedsiębiorców, jak i konsumentów, niż pozostawienie status quo. "ShutterStock
4 lutego 2019

- Najgorsze, co mogłoby się teraz stać, to rozpoczęcie dyskusji o uproszczeniu systemu VAT, opublikowanie konkretnych rozwiązań i porzucenie ich na ostatniej prostej - mówi Kamil Orzeł w rozmowie z DGP.

4145260-kamil-orzel-ekspert-fundacji.jpg
Kamil Orzeł, ekspert Fundacji Republikańskiej fot. Materiały prasowe

Teraz, gdy rozmawiamy, waży się los tzw. matrycy stawek VAT, czyli jednego ze sztandarowych pomysłów Ministerstwa Finansów. Przypomnę, że ma ona skończyć z absurdami, które prowadzą do tego, że dwóch przedsiębiorców sprzedających ten sam towar stosuje różne stawki daniny. Matryca napotkała jednak opór niektórych branż, na tyle duży, że jej los zawisł na włosku. Pod koniec ubiegłego tygodnia odbyła się w resorcie finansów konferencja uzgodnieniowa, która miała przekonać nieprzekonanych. Jakie jest pana zdanie na temat matrycy? Czy powinna wejść w życie?

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.