Autopromocja

PIT od ukrytych dochodów: Skarb Państwa odda 120 mln zł?

Wznowienie postępowań po wyroku trybunału
Wznowienie postępowań po wyroku trybunałuDziennik Gazeta Prawna
13 listopada 2013

Ponad 120 mln zł plus odsetki. Na tyle można szacować kwotę, którą Skarb Państwa powinien oddać. Komu? Tym, którzy zapłacili – niezgodnie z Konstytucją – 75-proc. PIT od tzw. ukrytych dochodów.

1556259-dariusz-strzelec.jpg
dr Dariusz Strzelec, adwokat, doradca podatkowy w kancelarii DSP, adiunkt w Katedrze Materialnego Prawa Podatkowego Uniwersytetu Łódzkiego

Do izb skarbowych w całej Polsce wpłynęło ponad 2,5 tys. wniosków o wznowienie postępowań i uchylenie decyzji wymierzających 75-proc. podatek od nieujawnionych dochodów. Na ich złożenie podatnicy mieli miesiąc od 27 sierpnia, czyli daty publikacji (Dz.U. z 2013 r. poz. 985) wyroku Trybunału Konstytucyjnego o sygn. SK 18/09.

18 lipca 2013 r. TK stwierdził, że przepis dający fiskusowi prawo do wymierzania karnego podatku – w brzmieniu obowiązującym w latach 1998–2006 – narusza ustawę zasadniczą i jest obarczony poważną wadą legislacyjną. Orzeczenie o niekonstytucyjności art. 20 ust. 3 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.), który był podstawą do wydania decyzji wymiarowych w zakresie karnego podatku, umożliwiło podatnikom ubieganie się o zwrot zapłaconej daniny. Uprawnienie to wynika z art. 190 ust. 4 konstytucji, a miesięczny termin na złożenie wniosków o wznowienie postępowania – z art. 241 par. 2 pkt 2 ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.).

Złożone wnioski

Z danych przekazanych DGP przez izby skarbowe wynika, że na koniec października wznowionych zostało już blisko 60 proc. postępowań, których dotyczą wnioski.

W skali całego kraju sytuacja jest jednak zróżnicowana. W IS w Białymstoku niemal wszystkie wnioski rozpatrzono pozytywnie – 70 spraw wznowiono, a tylko w jednym przypadku trwa jeszcze odpowiednia procedura. W Lublinie, Szczecinie czy Zielonej Górze przychylono się do ok. 90 proc. wniosków. Natomiast w izbie krakowskiej, do której wpłynęły 133 pisma w takich sprawach, wznowiono tylko 30 proc. postępowań. Konrad Zawada, rzecznik IS w Krakowie, tłumaczy, że musi to być poprzedzone ściągnięciem akt sprawy i ich analizą, a także uzyskaniem informacji o dotychczasowym przebiegu postępowania oraz wysokości uregulowanego zobowiązania.

Tylko w nielicznych przypadkach izby skarbowe odmawiają wznowienia postępowania. Przykładowo na 243 wnioski, które wpłynęły do Izby Skarbowej w Lublinie, wydano tylko 3 decyzje odmowne. Powodem był brak decyzji ostatecznej w sprawie (postępowanie się nie zakończyło, a więc trudno jeszcze mówić o możliwości jego wznowienia) oraz przekroczenie miesięcznego terminu do złożenia wniosku.

Maciej Cichański z bydgoskiej izby tłumaczy, że na obszarze jej działania główną przyczyną odmowy wznowienia było zawiśnięcie spraw przed sądami administracyjnymi – wojewódzkimi lub NSA. Podobnie jest w wielu innych izbach. W takiej sytuacji podatnicy, którzy mają niezakończone sprawy w sądach, muszą czekać na ich rozstrzygnięcie. Zdecydowana większość WSA stosuje wyrok trybunału i uchyla decyzje organów podatkowych (o pojedynczych niekorzystnych dla podatników orzeczeniach DGP pisał w nr 206/2013).

Kwota do zwrotu

Z informacji uzyskanych z izb wynika, że łączna kwota podatku z postępowań, o wznowienie których wnioskowano, wynosi ponad 340 mln zł (przy czym z dwóch IS brakuje danych). Nie oznacza to jednak, że tyle dokładnie fiskus zwróci podatnikom.

Radosław Hancewicz z IS w Białymstoku wyjaśnia, że w przypadku wznowień występują dwie kwoty. Pierwsza to suma zobowiązań wynikających z decyzji objętych wnioskami, a druga – rzeczywiście wpłacone przez podatników pieniądze. W przypadku białostockiej izby pierwsza kwota to 7,6 mln zł, a druga niewiele ponad 5 mln zł. Różnica wynika z tego, że nie wszyscy podatnicy, którzy otrzymali decyzje wymiarowe, zapłacili daninę.

Szczególna sytuacja jest w Izbie Skarbowej w Kielcach. Tam wszyscy podatnicy, którzy złożyli wnioski o wznowienie, uiścili karną daninę – obie kwoty się pokrywają i wynoszą po ok. 2 mln zł.

W sumie w sprawach prowadzonych przez izby skarbowe łączna kwota podatku do zwrotu przekracza już 120 mln zł, przy czym cztery IS jeszcze jej w ogóle nie oszacowały – co oznacza, że rachunek wzrośnie. Jak bardzo? Zapewne o kilkanaście – kilkadziesiąt milionów złotych.

Do tego trzeba jeszcze doliczyć odsetki. Jak duże mogą one być pokazuje przykład IS we Wrocławiu, do której trafiła największa w kraju liczba wniosków – ponad 300. Kwota podatku do zwrotu wynikająca z tych pism została oszacowana na ponad 29 mln zł. – Odsetki przekraczają 14 mln zł – mówi Bartosz Chojnacki z wrocławskiej izby.

Część izb nie potrafiła jeszcze wyodrębnić kwoty podatku do zwrotu.

Niewielka strata

Adam Stanach z kancelarii Tax-US Podatki, Doradztwo Zbigniew Błaszczyk uważa, że w skali budżetu państwa oszacowana kwota jest relatywnie niewielka i na pewno nie spowoduje załamania finansów publicznych. – Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę, że dotyczy ona wielu mikro- i małych przedsiębiorców oraz osób nieprowadzących działalności gospodarczej, to jest to kwota ogromna – podkreśla. Dodaje, że na wyroku trybunału skorzystają oczywiście nie tylko zwykli podatnicy, którzy np. odłożyli trochę pieniędzy, pracując w czasach PRL za granicą, ale także oszuści ukrywający źródła swoich przychodów.

Nie wszyscy podatnicy, którzy otrzymali decyzje w sprawie 75-proc. PIT, zdecydowali się na wznowienie swoich spraw. Niektóre izby szacują, że wnioski w ustawowym terminie złożyła tylko jedna trzecia z nich.

Organy powinny bez zbędnej zwłoki – najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy od dnia złożenia wniosku – rozpatrzyć sprawy i wydać decyzję uchylającą tę, która ustalała podatek z nieujawnionych dochodów. W uzasadnionych przypadkach mogą wydłużyć ten termin.

Do tej pory tylko niewielka część postępowań wznowieniowych została zakończona. Przykładowo w październiku w IS w Łodzi żadne z nich nie dobiegło końca. Natomiast w szczecińskiej izbie kwota podatku wynikająca z już zakończonych postępowań wynosi ok. 4 mln zł.

75-proc. PIT uderzył nie tylko w szarą strefę

Z analizy wyroku Trybunału Konstytucyjnego wynika, że instytucja 75-proc. PIT od nieujawnionych dochodów nie jest wykorzystywana przez służby skarbowe jedynie w celu dokonywania dużych wymiarów podatków względem podatników, u których zachodzi rażąca dysproporcja pomiędzy wydatkami a zadeklarowanym mieniem. Jak pokazała praktyka, przy takim sposobie prowadzenia postępowań w sprawie dochodów nieujawnionych, jaki zakwestionował trybunał, możliwe było wydanie decyzji w zasadzie względem dużej grupy osób. Przed taką dolegliwością mogli się obronić jedynie ci, którzy gromadzili i przechowywali w domu dokumenty dotyczące zaszłości, zdarzeń gospodarczych, często występujących kilkanaście lat przed okresem kontrolowanym przez organy podatkowe, choć z punktu widzenia obowiązujących przepisów nie mieli takiego obowiązku. Oznacza to, że opodatkowanie dochodów nieujawnionych, które miało być w założeniu instytucją prawa podatkowego mającą służyć zwalczaniu szarej strefy, może stanowić, i rzeczywiście stanowiło, realne niebezpieczeństwo także dla dość pokaźnej grupy podatników, którzy nie funkcjonowali w ramach szarej strefy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.