Firmy z całego świata wpłacają co roku miliony złotych z VAT za dostawę usług świadczonych Polakom za pośrednictwem sieci elektronicznej.
To prawdziwa żyła złota. Bo pieniądze same płyną od zagranicznych podmiotów gospodarczych, bez żadnego zaangażowania ze strony naszej administracji podatkowej, jeśli nie liczyć obsługi deklaracji podatkowych. To, że państwo ma wpływy, jest zasługą Polaków, którzy serfując po internecie, ściągają na swoje komputery różne produkty w formie cyfrowej i korzystają z usług świadczonych w formie elektronicznej. Tylko w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2012 r. zagraniczni przedsiębiorcy wpłacili już z tego tytułu do polskiego budżetu ponad 3,3 miliona złotych.
– Do tej pory nikt jeszcze nie wybrał nas jako kraju identyfikacji, w którym należy dokonać zgłoszenia o zamiarze skorzystania ze szczególnych procedur świadczenia usług. Jak na razie jesteśmy więc tylko krajem konsumpcji i to inne kraje przekazują nam środki z tych usług – podkreśla Teresa Jarzec, naczelnik II Urzędu Skarbowego Warszawa-Śródmieście, który jako jedyny w kraju obsługuje rozliczenia z tego tytułu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.