Autopromocja

Nowacja nie przynosi szkody podatnikom

podatki dokumenty urzędnik
Sprawa dotyczyła spółki, która wykonała usługi dla stoczni. Po wystawieniu faktury spółka zarachowała należność jako przychód należny.ShutterStock
12 maja 2016

Odnowiona wierzytelność nie musi być zaliczona do przychodów, żeby po uprawdopodobnieniu nieściągalności można było te należność zaliczyć do kosztów – orzekł NSA. Wątpliwości wzięły się z tego, że zgodnie z ustawą o CIT wierzytelność może być zaliczona do kosztów podatkowych pod warunkiem, że wcześniej zarachowano ją do przychodów należnych, a następnie udokumentowano jej nieściągalność (art. 16 ust. 1 pkt 25 lit. a tej ustawy).

Sprawa dotyczyła spółki, która wykonała usługi dla stoczni. Po wystawieniu faktury spółka zarachowała należność jako przychód należny. Problem polegał na tym, że stocznia nie zapłaciła, a spółka nie mogła uprawdopodobnić nieściągalności.

Niedługo potem obie strony porozumiały się i odnowiły wierzytelność (zgodnie z art. 506 par. 1 kodeksu cywilnego). W miejsce starej wierzytelności powstał nowy dług, a stary został umorzony. Odnowiona wierzytelność nie została jednak przez spółkę zarachowana do przychodów należnych ze względu na to, że była konsekwencją starego długu, który był już przychodem podatkowym.

I tym razem jednak stocznia nie płaciła. Dopiero wszczęcie postępowania kompensacyjnego wobec niej, które zapoczątkowało proces upadłości stoczni, umożliwiło spółce udokumentowanie nieściągalności i zaliczenie odnowionej wierzytelności do kosztów podatkowych.

Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu stwierdził jednak, że spółka nie może zaliczyć wierzytelności do kosztów, bo choć jest ona nieściągalna, to nie został spełniony drugi warunek – zaliczenia jej do przychodów należnych. Organ uznał, że w świetle prawa odnowiona wierzytelność jest już innym, nowym długiem, a nie tym, który pierwotnie był zaliczony do przychodów.

Spółka się z tym nie zgadzała. Tłumaczyła, że nie zaliczyła należności po nowacji do przychodów, bo odnowiona wierzytelność była jedynie konsekwencją starego długu. Nie był to więc żaden nowy przychód – argumentowała spółka.

WSA w Gdańsku zgodził się z fiskusem. Uznał, że po konwersji nowa wierzytelność powinna być zaliczona do przychodów. – Skoro się tak nie stało, to nie może być ona kosztem – stwierdził sąd.

NSA orzekł inaczej. Sędzia Krzysztof Winiarski wyjaśnił, że mimo iż cywilistycznie odnowiona wierzytelność jest nowym długiem, to podatkowo jest to ciągle ta sama należność. – W związku z tym nie ma podstaw, by zaliczać ją jeszcze raz do przychodu, skoro jest to konsekwencją zaliczonego już raz zdarzenia – powiedział sędzia. Podkreślił, że spółka nie po to dokonała nowacji, żeby uniknąć opodatkowania, tylko żeby zabezpieczyć swoje interesy ekonomiczne. – Nie można jej za to karać – powiedział sędzia.

NSA już wcześniej orzekał korzystnie dla podatników w kwestii nowacji. Przykładowo w wyroku z 7 listopada 2015 r. (sygn. akt II FSK 1875/13) stwierdził, że zamiana zobowiązania handlowego na pożyczkę nie generuje przychodu u dłużnika. Wyjaśnił wówczas, że art. 14 ust. 2 pkt 6 ustawy o PIT, zgodnie z którym wartość umorzonych zobowiązań jest przychodem z działalności gospodarczej, nie może być odczytywany w związku z art. 506 par. 1 kodeksu cywilnego, który mówi, że zamiana jednego zobowiązania w inne powoduje jego umorzenie.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 11 maja 2016 r., sygn. akt II FSK 1345/14.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.