Komentarz GP: Euro pat w księgowości

Marek Kutarba
Marek KutarbaDGP
26 listopada 2008

Rezygnacja z zasady walutowości to dobre rozwiązanie dla polskich firm. Bez ubiegania się o zezwolenia i bez straszaka kar za brak tych zezwoleń można w końcu będzie rozliczać zagraniczne kontrakty w obcej walucie.

Kłopot w tym, że to niewielkie uproszczenie dla firm handlujących w ramach Unii. Prawdziwą ulgę przyniosłoby dopiero umożliwienie im prowadzenia księgowości w euro. Przede wszystkim uwolniłoby to przedsiębiorców od uciążliwego rozliczania różnic kursowych. Z drugiej jednak strony, byłaby to ulga pozorna. Nie da się przecież prowadzić ksiąg w dwóch walutach. A zatem ktoś, kto prowadziłby księgi w euro, dokonywane w kraju w złotych transakcje musiałby przeliczać znów na euro. W konsekwencji znów musiałby uwzględniać różnice kursowe. To klasyczny pat. Pat, z którego może nas uwolnić dopiero przyjęcie wspólnej waluty. Do tego zaś - jak należy mieć nadzieję - jest coraz bliżej. Tylko że wtedy zostanie jeszcze kłopot z handlem pozaunijnym, który niekoniecznie rozliczany jest w euro.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.