Przy interpretacji przepisów podatkowych istnieje problem, czy należy skupić się na tym, co jest wprost w nich napisane, czy też kierować się tym, co autor chciał napisać. Który sposób interpretacji jest poprawny?
Za pierwszym podejściem przemawia pewność obrotu prawnego: podatnik obywatel nie musi być detektywem snującym rozważania na temat motywów działania ustawodawcy. Z drugiej zaś strony imperium podatkowe jest tak rozległe, że trudno je ogarnąć logiczną i spójną legislacją. Dlatego konieczne jest czytanie przepisów podatkowych ze względu na ich cel i kontekst. Dylematu tego nie rozstrzygają ani organy podatkowe ani orzecznictwo sądów. Wydaje się, że kierować się tutaj należy zasadą Arystotelesowego złotego środka (leżącego gdzieś między nadmiarem i niedostatkiem). Przepisy należy czytać tak jak są napisane, ale w sytuacjach, gdzie dzieło ustawodawcy ewidentnie rozminęło się z jego intencją, należy wziąć pod uwagę również jego zamysły.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)