Zamiast kas fiskalnych stoją atrapy, czyli jak podatnicy usprawiedliwiają brak ewidencji

Kasy fiskalne
Kasy fiskalneDGP
15 kwietnia 2011

Jednym z priorytetów kontroli skarbowej jest sprawdzanie sprzedaży w kasach. Podatnicy mają wiele pomysłów, którymi chcą usprawiedliwić brak ewidencji. Najczęstsze tłumaczenia to brak czasu na ewidencję i zepsute urządzenie.

Przedsiębiorcy, którzy muszą prowadzić ewidencję obrotów w kasach fiskalnych, często omijają ten obowiązek. W zmniejszeniu tego procederu niewiele pomagają całoroczne wizyty w firmach pracowników urzędów kontroli skarbowej (UKS). Co więcej, urzędnicy fiskusa do recydywistów kasowych (czyli osób, które mimo otrzymania mandatu za brak ewidencji lub jej nieprawidłowe prowadzenie nadal popełniają te same błędy) wracają częściej. Podatnicy wymyślają coraz bardziej fantazyjne usprawiedliwienia na brak ewidencji sprzedaży. Najczęściej stosują atrapy urządzeń fiskalnych. Pozwala im to zaoszczędzić na podatkach, zarówno VAT, jak i dochodowym. Takie wnioski płyną z sondy przeprowadzonej przez „DGP” w urzędach kontroli skarbowej.

Plan kontroli

Pracownicy UKS w prowadzonych czynnościach obserwacyjno-sprawdzających w zakresie prawidłowości, ewidencjonowania obrotu za pomocą kas fiskalnych ujawniają prowadzenie sprzedaży z pominięciem kas.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.