Autopromocja

Nie każdy sportowiec to przedsiębiorca

siatkówka
Po przeanalizowaniu umowy między siatkarzem a klubem organy podatkowe doszły jednak do wniosku, że sportowiec nie prowadzi własnej firmy, tylko działalność osobistąShutterStock
9 listopada 2015

Siatkarz zapłaci VAT z wystawionych przez siebie faktur, mimo że nie prowadził działalności gospodarczej – orzekł NSA. Sprawa dotyczyła zawodnika, który zarejestrował działalność gospodarczą i rozliczał się z klubem za pomocą faktur.

Po przeanalizowaniu umowy między siatkarzem a klubem organy podatkowe doszły jednak do wniosku, że sportowiec nie prowadzi własnej firmy, tylko działalność osobistą, i nakazały mu zapłatę podatku na podstawie art. 13 ustawy o PIT.

Mimo tego domagały się też VAT z wystawionych faktur, powołując się na art. 108 ustawy o tym podatku.

Decyzję organów potwierdził WSA w Olsztynie, który rozpatrywał sprawę jeszcze przed uchwałą siedmiu sędziów NSA z 22 czerwca 2015 r. (sygn. akt II FPS 1/15). Wyrok utrzymał w mocy NSA. Sędzia Barbara Wasilewska wyjaśniła, że zgodnie z uchwałą siedmiu sędziów działalność sportowca może być uznawana za działalność gospodarczą, pod warunkiem że spełnia przesłanki pozytywne wymienione w art. 5a pkt 6 ustawy o PIT i nie spełnia negatywnych, o których mowa w art. 5b ust. 1 tej ustawy. – W tej sprawie tak nie było. Z umowy nie wynika, aby siatkarz sam organizował swoją działalność ani by ponosił odpowiedzialność względem osób trzecich. Dlatego nie można uznać go za przedsiębiorcę – powiedziała sędzia Wasilewska. NSA orzekł także, że mimo iż sportowiec nie jest podatnikiem VAT, to i tak będzie musiał zapłacić podatek, bo art. 108 nakazuje uregulować daninę każdemu, kto wystawił fakturę. 

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 5 listopada 2015 r., sygn. akt I FSK 955/14.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.