W sporze o zasiedzenie nieruchomości ważniejsze jest to, że sąsiad przez lata kosił na niej trawę, niż to, że prawowity właściciel przez ponad ćwierć wieku płacił za nią fiskusowi.
Taki wniosek płynie z wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy, który zapadł w sprawie krakowskiego architekta (sygn. akt I Ns 2661/12/K).
Dobry sąsiad
Mężczyzna razem z małżonką jest wpisany w księdze wieczystej jako właściciel działki na krakowskich Bielanach. Oboje od ponad 30 lat uiszczali od niej podatek. Jednak dla krakowskiego sądu takie dane świadczą jedynie o tym, że ktoś jest właścicielem tylko na papierze, a nie jej faktycznym posiadaczem. Skutek jest taki, że sąsiedzi, którym małżonkowie w ramach dobrosąsiedzkich stosunków nie zabraniali przebywać na działce, stali się jej samoistnymi posiadaczami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.