Klienci Revoluta mogą wkrótce otrzymać telefon. Wszystko przez wyciek danych części klientów firmy. Jak do niego doszło? Revolut przekazał poufne informacje osobie podszywającej się pod przedstawiciela agencji rządowej. Aby uzyskać dostęp do poufnych danych, oszust wykorzystał adres e-mail należący do prawdziwej instytucji.

Firma przekazała, że osoba, która wyłudziła dane części klientów skorzystała z adresu w domenie prawdziwej agencji rządowej i tą drogą przesłała żądania udostępnienia poufnych informacji dotyczących klientów.

Według informacji, jakie podał Revolut, wyciek danych dotyczył „ograniczonej liczby klientów” - informuje „Rzeczpospolita”. Po wykryciu oszustwa firma zablokowała adres strony, która została do niego wykorzystana. Revolut poinformował także o zdarzeniu właściwą instytucję, organy ścigania, regulatorów zajmujących się rynkiem finansowym i ochroną danych.

Według informacji przekazanych przez przedstawiciela firmy, ani środki klientów, ani systemy Revoluta nie zostały naruszone.

Revolut dał się podejść oszustowi. Jakie dane klientów wyciekły?

Według informacji przekazanych przez firmę oszustowi udało się pozyskać dostęp do danych wykorzystywanych w procesach weryfikacji tożsamości klienta (KYC - Know Your Customer).

Oznacza to, że oszust uzyskał dostęp m.in. do imion, nazwisk, dat urodzenia, a nawet wykonywanych przez klientów firmy zawodów. Wśród danych, które wyciekły, były również numery telefonów, adresy i adresy korespondencyjne. Oszustowi udało się również pozyskać kopie dokumentów tożsamości: paszportów i praw jazdy oraz zdjęcia klientów wykonywane w celu potwierdzenia tożsamości.

To jednak nie wszystko. Revolut udostępnił również numery IBAN swoich klientów, statusy i wyciągi z kont, daty ich otwarcia oraz numery referencyjne portfeli. Wyciek danych dotyczył także pełnych historii transakcji, w tym tych związanych z operacjami bitcoinowymi.

Firma nie uchyla się od odpowiedzialności i zaznacza, że klienci, których dane trafiły w ręce oszusta, zostaną poinformowani o zdarzeniu i objęci dodatkowym wsparciem. Jednocześnie Revolut zaznaczył, że wyciek danych dotyczy „niewielkiego grona klientów”.

Firma obsługuje obecnie ok. 70 mln klientów w 40 krajach. Póki co, Revolut nie ujawnił, pod jaką rządową agencję podszył się oszust.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.