Prezes Grupy Atlas: Problemy odczujemy w przyszłym roku

Paweł Kisiel, prezes zarządu Grupy Atlas, fot. Dariusz Kulesza
Paweł Kisiel, prezes zarządu Grupy Atlas, fot. Dariusz KuleszaMedia
28 lipca 2020

- Skorzystaliśmy na lockdownie w Wielkiej Brytanii czy Niemczech. Na tamtejszych rynkach brakowało niektórych materiałów - mówi w wywiadzie dla DGP Paweł Kisiel, prezes zarządu Grupy Atlas.

Zamrożenie gospodarki okazało się dla Atlasa dużym kłopotem?

Nasza branża bardzo wolno się rozpędza, ale w sytuacjach kryzysowych wolno hamuje. Dodatkowo wskaźniki jeszcze przed pandemią były na rekordowo wysokim poziomie. Przez pierwszy miesiąc kryzysu przeszliśmy suchą stopą. Maj i czerwiec również były dobrymi miesiącami dla wszystkich producentów chemii budowlanej. Szacujemy, że rynek tych materiałów w pierwszej połowie roku wzrósł 7–8 proc. W przypadku Atlasa dynamika wzrostu to ok. 5–6 proc. powyżej rynku. Dlatego nie musieliśmy ograniczać mocy produkcyjnych i nie redukowaliśmy zatrudnienia. Wręcz przeciwnie – na liniach produkcyjnych wprowadzaliśmy nadgodziny, co było także związane z brakiem rąk do pracy, w tym z odpływem pracowników z Ukrainy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.