statystyki

Obajtek: Biznes będzie się odradzał [WYWIAD]

autor: Marek Tejchman31.03.2020, 08:00; Aktualizacja: 22.07.2020, 13:05
Daniel Obajtek, PKN Orlen

Daniel Obajtek, PKN Orlenźródło: ShutterStock

Spółka, która ma niski stopień zadłużenia i dobre parametry finansowe, tym bardziej powinna w takim czasie inwestować. Myślę choćby o fuzji z Lotosem – mówi DGP Daniel Obajtek.

Mamy kryzys koronawirusowy. Co w tym szumie informacyjnym jest najważniejsze z punktu widzenia Orlenu?

Pilnie obserwujemy, co się dzieje zarówno w Polsce, jak i w krajach, w których jesteśmy obecni czy z którymi handlujemy. 60 proc. przychodów Orlenu pochodzi z rynków zagranicznych. Śledzimy, jakie restrykcje wdrażają poszczególne państwa, jak wygląda plan produkcyjny, pozyskiwanie surowców i komponentów do produkcji. Sprawdzamy, jak wygląda zysk netto i proces prowadzenia inwestycji. Uważam, że w czasie kryzysu również trzeba prowadzić inwestycje.

W jakiej kondycji jest spółka?

W dobrej. Jeśli chodzi o paliwa, konsumpcja spada w Niemczech, Czechach i również w Polsce. Ale Orlen to nie tylko paliwa. Mamy kilka obszarów działalności, m.in. petrochemię, a na produkty petrochemiczne zapotrzebowanie rośnie. Trzymamy rękę na pulsie. Powołałem zespół interwencyjny do monitorowania i reagowania w tej nadzwyczajnej sytuacji. Są w nim ludzie od produkcji, handlu i inwestycji. Zarządzamy nie tylko kryzysem, lecz także procesem biznesowym. I patrzymy w przyszłość. Każdy dzień zaczynamy od spojrzenia na ceny produktów i ropy. To, że mamy dziś jedno z najtańszych paliw w Europie, wynika ze świadomych działań długoterminowych. I jest możliwe, bo wcześniej zabezpieczyliśmy sobie zdywersyfikowane źródła dostaw i przeprowadziliśmy wiele procesów optymalizacyjnych. Teraz dzielimy się z Polakami marżą, obniżamy ceny, również broniąc własnego rynku i interesów. To także nasze wsparcie dla polskiej gospodarki. Taka jest rola koncernów narodowych, zwłaszcza w czasach kryzysów. Co prawda niedawno wmawiano nam, że kapitał nie ma narodowości, że lepszym wariantem jest prywatyzacja, ale to nieprawda. Kapitał ma narodowość.

Chciałbym wrócić do spadków konsumpcji. O jakich spadkach mowa?

Jesteśmy spółką giełdową, szczegóły będą w raporcie za pierwszy kwartał. Produkcja również trochę spadła, w kwietniu spadek może być nieco większy, ale nie wpłynie to na dostawy na stacje paliw. Jeżeli rynek w Polsce topnieje, eksportujemy paliwa poza Europę. W rafinerii nie zmienialiśmy planów produkcyjnych.

Jak bardzo w obliczu epidemii załamał się polski rynek?

Każdy z nas widzi, że rynek wyhamował. Rozmawiam z szefami różnych firm i wiem, że wiele z nich zmaga się poważnymi problemami. Z perspektywy takiej firmy, jak Orlen, widzę to tak: jest czas, kiedy się zarabia więcej, i czas, kiedy zarabia się mniej. Rodzima firma musi inwestować przede wszystkim w macierzysty rynek, bo on jest najbardziej stabilny. W eksporcie-imporcie tej stabilności nie ma. Teraz obniżamy ceny, choć płacimy za baryłkę ropy tak samo jak inne europejskie kraje, bo uważamy, że musimy chronić swój rynek, ponieważ nam się to opłaci. Po pierwsze, firmy nie będą za bardzo obciążone, czyli będą korzystać na współpracy z nami. Rozumie to także polski rząd, mamy duże wsparcie ze strony prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jacka Sasina. Gdy polska gospodarka się rozwijała, rozwijał się też Orlen. Gdy się nie rozwijała, to i Orlen się nie rozwijał. Po drugie, klienta dziś wiąże się nie tylko biznesowo. Klient musi wiedzieć, że nie chodzi nam wyłącznie o zysk. I u nas się to sprawdza np. przy inwestowaniu w sport i akcje społeczne. Organizujemy wiele akcji pomocowych, robią to wszystkie spółki z grupy. Poprzez Orlen Deutschland zapewniliśmy żywność kierowcom stojącym w korkach na granicy niemiecko-polskiej, teraz sprowadzamy do kraju 7 mln masek ochronnych. Zwiększamy znacząco środki dla Fundacji Orlen, która wspiera szpitale i placówki medyczne. W ten sposób odwdzięczamy się tym, którzy są dzisiaj na pierwszej linii. Lekarze, pielęgniarki, ratownicy wykonują tytaniczną pracę, walcząc z epidemią i ratując życie Polakom.


Pozostało 64% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję