"Inwestor nie przewiduje obecności dzieci". Mieszkaniowe enklawy mogą być uznane za dyskryminujące

budowa 1
<p>Czy kierowanie oferty wyłącznie do określonych grup klientów przez deweloperów jest zgodne z prawem?</p>ShutterStock
8 maja 2021

Osiedla bez dzieci albo tylko dla chrześcijańskiej społeczności – takie propozycje coraz częściej pojawiają się w ofertach deweloperów. Tymczasem wykluczanie pewnych grup osób z możliwości zawarcia umowy może być nielegalne

Niektórzy deweloperzy, aby przyciągnąć klientów do budowanych przez siebie osiedli, informują w ogłoszeniach i reklamach, że kierują ofertę do wybranej grupy odbiorców. Ostatnio o tego typu inwestycji w jednym ze śląskich miast głośno było w internecie. „Inwestor nie przewiduje obecności dzieci. Tylko dorośli/pary. (...) Z par czasem powstają dzieci (...). Na pewno wtedy rodzice znajdą sobie przytulniejsze gniazdko” – tak opisywał planowane osiedle deweloper. Inny przedsiębiorca, z Łomianek, zachwalał osiedle dla chrześcijan: „Projekt budowy to odpowiedź na rosnącą potrzebę osiedli dedykowanych rodzinom, które łączą wspólne wartości i chęć budowania rodziny oraz jej otoczenia na trwałym fundamencie, jakim jest wiara w Boga”.

Obie oferty deweloperów spotkały się z mieszanymi opiniami internautów. Część chwaliła pomysły, wskazując potrzebę tworzenia osiedli tylko dla osób młodych, bezdzietnych i pracujących zdalnie albo pragnących budować lokalną społeczność w zgodzie z daną wiarą. Inni zaś krytykowali przedsiębiorców za tworzenie gett oraz dyskryminację osób, które nie spełniają wymogów ustalonych przez deweloperów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.