Czy Szekspir napisał dramat o prawie, o miłości, a może o stereotypach?

Po 1945 r. popularność „Kupca weneckiego” przeżyła kryzys. Odwołania do tej sztuki przestały gościć na kartach prawniczych traktatów. Wcześniej dramat bywał zaś przedmiotem drobiazgowych analiz, interpretacji i burzliwych sporów.

W średniowieczu prawnicy szukali odpowiedzi na pytania dotyczące porządku prawnego w dwóch źródłach: w Piśmie Świętym oraz w kodyfikacji Justyniana. Rewolucja francuska nieodwracalnie oddzieliła Kościoły od państwa, a uchwalenie w XIX w. wielkich kodyfikacji prawa cywilnego odesłało do lamusa prawo rzymskie. Powstała luka. Zanim na arenie dziejów pojawił się Hans Kelsen i jego „czysta teoria prawa”, trudno było się wyzbyć starych nawyków. W XIX-wiecznym piśmiennictwie prawniczym miejsce prawdy objawionej zawartej w Biblii i Corpus Iuris Civilis zajęły więc mądrości z „klasycznych” dzieł literackich. Chwile największej sławy przeżyła wówczas sztuka Williama Szekspira „Kupiec wenecki”.

Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.