Nad Loarą coraz trudniej prowadzić Polakom interesy. Działania przeciwko polskiej żywności w sklepach intensyfikują też Czesi.
Ostatni rok przyniósł eskalację problemu. Zwłaszcza we Francji. – Nie są już ważne branża i wielkość firmy, lecz pochodzenie. Jeśli jest z Polski, to musi liczyć się z tym, że będzie na celowniku lokalnych służb. A to oznacza nagminne, niezapowiedziane, czasem niczym niepodyktowane kontrole, wysokie mandaty czy inne restrykcje – tłumaczy Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP, i dodaje, że sytuacja jest na tyle poważna, iż firmy budowlane z polskim kapitałem zatrudniające po kilku pracowników wynoszą się już na masową skalę z Francji do krajów Beneluksu czy Niemiec. Inne szukają sposobu na przetrwanie, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)